Dopiero trzecia była Norwegia, triumfator pierwszej w tym sezonie rywalizacji w tej konkurencji w Annecy.

 

Na mecie zameldowało się tylko 13 z 25 ekip. Pozostałe zostały zdublowane, z wyjątkiem Rumunii, którą zdyskwalifikowano. Za Polakami uplasowała się tylko Białoruś.

 

Biathloniści i kibice Szwecji mieli w niedzielę powody do zadowolenia. Męski zespół odniósł pierwsze zwycięstwo w PŚ od sezonu 2008/09, a kilka godzin wcześniej największy sukces od siedmiu lat odniosły także kobiety, zajmując trzecie miejsce w sztafecie 4x6 km. Polki były w tym biegu ósme.

 

W zwycięskim składzie w niedzielę pobiegli Martin Ponsiluoma, Jesper Nelin, Sebastian Samuelsson i Fredrik Lindstroem. Tylko ten ostatni może pochwalić się jakimikolwiek sukcesami w indywidualnych występach w PŚ - sześciokrotnie był na podium, w tym raz na najwyższym stopniu. Pozostali nigdy nie znaleźli się nawet w czołowej dziesiątce.

 

Zawody w Oberhofie przebiegały w trudnych warunkach pogodowych. Nad strzelnicą utrzymywała się mgła.

 

"Nie widziałem absolutnie nic. A kiedy nic nie widzę, sam nie wiem, w co mam strzelać" - powiedział reprezentant Niemiec Johannes Kuehn. Pod nieobecność Simona Schemppa i Erika Lessera, jego zespół zajął dopiero szóste miejsce.

 

Kolejna runda Pucharu Świata - w Ruhpolding - rozpocznie się w środę. W Bawarii również odbędzie się rywalizacja sztafet, ostatnia przed igrzyskami olimpijskimi w Pjongczangu (9-25 lutego).

 
  Wyniki:
  
   1. Szwecja         1:19.44,1 (1 karna runda + 9 doładowań)
  (Martin Ponsiluoma, Jesper Nelin, Sebastian Samuelsson, Fredrik Lindstroem)
   2. Włochy      strata 1.10,8 (2+11)
  (Thomas Bormolini, Lukas Hofer, Dominik Windisch, Thierry Chenal)
   3. Norwegia           2.04,6 (3+14)
  (Vetle Sjaastad Christiansen, Henrik L'Abee-Lund, Lars Helge Birkeland, Tarjei Boe)
   4. Rosja              2.32,1 (3+16)
   5. Francja            2.41,3 (6+17)
   6. Niemcy             3.40,0 (10+13)
  ...
  23. Polska         zdublowana (6+8 po czterech strzelaniach)
  (Łukasz Szczurek, Grzegorz Guzik, Mateusz Janik, Tomasz Jakieła)