Bielik w 2015 roku trafił z Legii Warszawa do Arsenalu. Tam występował w młodzieżowych drużynach i wiadomo było, że jeżeli chce regularnie grać, będzie musiał zostać wypożyczony do słabszego klubu np. z Championship. Mimo wszystko, Polak zdążył zadebiutować w ekipie "Kanonierów" między innymi w krajowym pucharze. W styczniu 2017 roku trafił do Birmingham, gdzie występował do końca maja, by wrócić do północnego Londynu.
 
Reprezentant Polski do lat 21 jest jednak nisko w hierarchii pierwszego zespołu i nie ma większych szans na występy. Wenger nad Polakiem stawia między innymi Laurenta Kościelnego, Shkodrana Mustafiego, Roba Holdinga czy Caluma Chambersa, a w trójce bloku defensywnego często grywali także zapożyczeni z innych pozycji Nacho Monreal (lewa obrona) czy nawet Mohamed Elneny (środek pomocy). Ponadto ostatnio umowę z klubem podpisał inny utalentowany defensor, 20-letni Konstantinos Mavropanos. Defensywa Arsenalu jest w tym sezonie niezwykle dziurawa, jednak Polak nie został ani razu zabrany nawet na ławkę rezerwowych. 
 
Po rehabilitacji Bielik jest głodny gry, jednak Arsenal jest świadomy, że musi zbierać szlify na Wyspach. W niedawnym wydaniu Cafe Futbol piłkarz przyznał w rozmowie telefonicznej, że jego usługami zainteresowane są drugoligowe Norwich City i Nottingham Forest. Drugi z klubów w niedzielę... wygrał aż 4:2 z Arsenalem w Pucharze Anglii.
 
Ostatnio rękę po byłego zawodnika miała wyciągnąć Legia, która przeprowadza prawdziwy szturm transferowy, jednak nawet jeśli te spekulacje okazałyby się prawdziwe, Kanonierzy nie zdecydują się na wypożyczenie zawodnika do jego dawnego klubu. Można się też domyślać, że dla samego zawodnika powrót do Polski byłby krokiem w tył. Według mediów związanych z The Gunners Bielik może być blisko krótkoterminowego transferu do Szkocji.
 
W załączonym materiale wideo grudniowa rozmowa z Bielikiem w Cafe Futbol.