To niezwykle efektowna, wywodząca się z blokowisk dyscyplina sportu, która zdobywa coraz większą popularność. - Skupiamy się nie tylko na golach, ale przede wszystkim na technice i na trikach, które staramy się demonstrować innym. Preferujemy twarde nawierzchnie, jak tartan, asfalt, kostka brukowa. Wtedy lepiej czuje się piłkę. Ta pozostaje sprawą indywidualną, w zależności od preferencji, ale turnieje rozgrywa się z reguły piłką do futsalu – opowiada Gawrych.


Niektórzy zawodnicy są urozmaiceniem miejskich traktów pieszych. Potrafią między nimi ganiać z piłką wykonując różne zadania. - Ludzie spotykający nas na ulicy reagują bardzo pozytywnie. To przecież nic innego jak piłka nożna uliczna. To element naszej kultury. Tworzymy subkulturę, mamy luźne ubranie, jesteśmy wprost wyjęci z blokowisk. Stajemy się formą alternatywną dla zwykłego futbolu, ale dość przyjazna – opowiada bohater najnowszego odcinka „Atletów”.


Rywalizacja między ludźmi piłki ulicznej odbywa się – jak w mieszanych sztukach walki – w klatkach. Celem jest nie tylko zdobycie gola, ale także jak największa liczba atrakcyjnych trików. Przepuszczenie piłki między nogami przeciwnika, tzw. dziurka, oznacza nokaut i koniec gry. Są też zawody, gdzie w ogóle nie gra się na gole, a jedynie pojedynkuje się na triki. Po upływie trzech minut sędziowie pokazują, który zawodnik zaprezentował się lepiej.


Podstawą jest oczywiście odpowiedni trening. Gawrych: - By osiągnąć przyzwoity poziom umiejętności, potrzeba kilka dwugodzinnych treningów na opanowanie jednego triku. Na trening składa się m.in. rozciąganie, wzmacnianie nóg. Ale fundamentem jest oczywiście panowanie i kontrola nad piłką.


Elementy piłki ulicznej są wykorzystywane przez światowe gwiazdy futbolu, które implementują efektowne zagrania na zieloną murawę. Tak m.in. swoją edukację piłkarską rozpoczynał Neymar, gwiazda PSG, reprezentacji Brazylii i bohater najdroższego transferu w historii.


Premiera 351. odcinka „Atletów” w niedzielę o godz. 9.10 w Polsacie Sport. W odcinku tym byliśmy z naszymi kamerami także na treningu założonej w 2009 roku grupy cheerleaderek „Bell Arto”, które można spotkać na wielu zawodach sportowych.