Adrian Janiuk: Gdyby trener Jacek Magiera nadal pracował w Legii Warszawa, to byłyby spore szanse na to, żebyś wrócił na Łazienkowską 3. Żałujesz, że trenera nie ma już w stołecznym klubie?

 

Dominik Furman: Na pewno trener Magiera wykonał świetną pracę w Legii i tego nikt mu nie zabierze. Jeśli chodzi o mnie, to nadal jestem w kwiecie wieku i kto wie, być może jeszcze kiedyś wrócę do Warszawy. Czas pokaże.

 

Legia swego czasu dobrze na Tobie zarobiła. Ponadto kilka miesięcy temu powiedziałeś, że w Lechu Poznań nigdy nie zagrasz, więc dodatkowo zyskałeś w oczach kibiców. Wciąż czujesz się mocno związany z Legią?

 

Nie będę ukrywał, że jest inaczej. Cały czas mam kontakt z kibicami. Poniekąd nadal mieszkam w Warszawie. Często spotykam fanów Legii, a oni nie mają do mnie pretensji, że gram w innym polskim klubie. Jeśli chodzi o słowa, które wypowiedziałem w kontekście Lecha, to były z głębi serca.

 

W derbach Mazowsza sprawiliście dużą niespodziankę pokonują Legię na jej terenie 2:0. Serce trochę było rozdarte czy jednak miałeś również osobistą satysfakcję?

 

Cieszyłem się przede wszystkim z wygranej. Serce nie było rozdarte, ponieważ na boisku nie może być sentymentów. Po meczu oczywiście rozmawiałem z kolegami z Legii, ale to były normalne koleżeńskie rozmowy.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.