Mika: Poziom pierwszej ligi i PlusLigi aż tak się nie różni

Siatkówka

Trefl Gdańsk wygrał 3:0 w ćwierćfinale Pucharu Polski z pierwszoligową Stalą Nysa. - To nie jest tak, że poziom w pierwszej lidze i PlusLidze aż tak się różni, że można wyjść i na stojąco wygrać - powiedział po meczu Mateusz Mika.

Adrian Brzozowski: Patrząc na trzecią partię można powiedzieć, że były momenty, w których Stal walczyła, ale wynikało to raczej z waszego rozprężenia.

Mateusz Mika: Dwie pierwsze partie mieliśmy pod kontrolą. W trzecim secie nie zagraliśmy tak dobrze jak poprzednich. W takich spotkaniach trzeba być zawsze skoncentrowanym na sto procent, bo końcówka trzeciej partii mogła się inaczej skończyć, a kto wie co byłoby później.

Na półtorej godziny przed meczem kibice zastanawiali się jak ten mecz potraktuje Trefl. Pokazaliście, że traktujecie poważnie każdego rywala.

Jeszcze nigdy nie wygrałem meczu, kiedy drużynie się nie chciało. To nie jest tak, że poziom w pierwszej lidze i PlusLidze aż tak się różni, że można wyjść i na stojąco wygrać. Tak to nie działa. Cieszę się, że pokazaliśmy dziś niezłą siatkówkę.

Kibice chuchają i dmuchają na Mateusza Mikę nie tylko w Gdańsku, ale i w całej Polsce. Ten dzisiejszy występ chyba zamyka usta krytykom, którzy twierdzą, ż nie jesteś jeszcze w pełni zdrowy i powinien odpoczywać.

Trzeba zapytać krytyków. Ja się nimi nie przejmuję. Staram się grać tak, jak najlepiej potrafię czy to w Lidze czy ewentualnie w reprezentacji.

Cała rozmowa z Mateuszem Miką w załączonym materiale wideo.

Adrian Brzozowski, CM, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie