Tarkowski: Marzę o reprezentacji Anglii, ale na MŚ 2018 mógłbym zagrać dla Polski

Piłka nożna
Tarkowski: Marzę o reprezentacji Anglii, ale na MŚ 2018 mógłbym zagrać dla Polski
fot. PAP
Reprezentacja Anglii prowadzona przez rewelacyjnego Harry'ego Kane'a spisuje się znakomicie i będzie w gronie faworytów do sukcesu na MŚ 2018.

Burnley jest w tym sezonie rewelacją Premier League, zajmując wysokie siódme miejsce tuż za Arsenalem. Zespół gra mało efektownie, jednak do bólu efektywnie: 19 strzelonych bramek w 22 meczach pozwoliło im zgromadzić 34 punkty. Jedną z kluczowych postaci The Clarets jest obrońca James Tarkowski, którego dziadek jest Polakiem. Zapytany przez The Times 25-latek zdradził, że marzy o powołaniu do reprezentacji Anglii, jednak mógłby zagrać także dla Biało-Czerwonych.

Tarkowski jest kluczową postacią defensywy Burnley, która w 22 meczach straciła zaledwie 19 goli i jest czwartą najlepszą defensywą ligi: po Manchesterze City, Manchesterze United i Chelsea. 25-latek w 19 występach poprowadził swoich kolegów do dziewięciu czystych kont, w tym sezonie notuje skuteczność interwencji na poziomie 60%, ma 32 przechwyty, 149 razy oddalał zagrożenie, w tym 95 głową. Wygrał 147 pojedynków.
 
Urodzony w Manchesterze zawodnik jest Anglikiem, jednak posiada polskie korzenie. Wszystko za sprawą dziadka, który jest Polakiem. W czasie II wojny światowej został deportowany do Rosji, a następnie wstąpił do polskiej armii jako czołgista. Po zakończeniu wojny wyemigrował do Wielkiej Brytanii. W rozmowie z The Times 25-latek przyznał, że marzy o grze dla Anglii, jednak wskutek dużej konkurencji na środku defensywy może nie doczekać się powołania. Nie wyklucza więc reprezentowania ojczyzny dziadka:
Mógłbym zagrać dla reprezentacji Polski, niczego nie wykluczam. Nie mogę jednak podejmować decyzji, dopóki nie otrzymam telefonu. Jestem oczywiście bardzo ambitny, więc chciałbym spełniać się w futbolu reprezentacyjnym. Wielkie imprezy zapewniają najwyższy poziom. Wciąż nie rozmawiałem z rodziną o moim wyborze: czuje się Anglikiem, ale w pewnym momencie kariery zaczynasz kalkulować. Trzeba pomyśleć na spokojnie, ale jeśli dostanę powołanie, podejmę decyzję bardzo szybko. Nie wiem, czy Polacy rozważają powołanie mnie w kontekście mistrzostw świata w Rosji. Czuję w sobie polską krew i jestem z niej dumny.
Defensywa nie jest najmocniejszą stroną reprezentacji Anglii, chociaż od czterech meczów (dwóch towarzyskich) nie dopuściła rywali do zdobycia choćby jednego gola. W jej skład wchodzą zazwyczaj John Stones (Manchester City), Harry Maguire (Leicester City), Michael Keane (Everton) i Gary Cahill (Chelsea), a żaden z nich nie jest gwiazdą Premier League. Ostatni z nich ostatnio stracił nawet miejsce w podstawowym składzie The Blues. Tarkowski był zawiedziony, że selekcjoner nie powołał go na listopadowe spotkania towarzyskie z Brazylią (0:0) i Niemcami (0:0).
 
Podstawowy duet stoperów reprezentacji Adama Nawałki od wielu miesięcy tworzą Kamil Glik i Michał Pazdan. Na tej pozycji mogą zagrać jeszcze Artur Jędrzejczyk, Jarosław Jach czy Thiago Cionek, który również posiada zagraniczne korzenie. Od wielu lat jednak reprezentacja zaprzestała procederu naturalizowania zagranicznych zawodników i pochodzący z Kurytyby zawodnik Palermo jest obecnie jedynym takim zawodnikiem kadry.
 
Selekcjoner Synów Albionu, Gareth Southgate rozważa powołanie Tarkowskiego na marcowe mecze towarzyskie z Holandią i Włochami. Byłoby to spełnienie marzeń 25-latka, który dorastał w Anglii. Co ciekawe, nigdy nie zagrał w żadnej reprezentacji młodzieżowej - jego talent eksplodował dopiero w Premier League w ostatnich miesiącach. Dla Burnley gra od sezonu 2015-2016; do klubu z Turf Moor dołączył, gdy ten był jeszcze w Championship. Pod oko trenera Seana Dyche trafił z innego klubu zaplecza angielskiej elity, Brentford.
 
Ostatnio obrońca podpisał z Burnley nowy, 4,5-letni kontrakt. Mimo to, zainteresowanie jego osobą wyrażają większe kluby.
ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze