Turan to być może najbardziej rozpoznawalny piłkarz z Turcji w ostatnich latach. Karierę zaczynał w Galatasaray, później przeniósł się do Atletico, by w końcu wylądować w Barcelonie. Tam większej kariery nie zrobił, co poskutkowało wypożyczeniem do Basaksehir. Gorsze sezony nie wpłynęły jednak na postrzeganie jego osoby w ojczyźnie, gdyż wielu fanów z ochotą przyszło przywitać go na lotnisku.

 

Wielu to nie jest przesada, bo trudno byłoby zliczyć wszystkich zebranych fanów. W pewnym momencie sytuacja zrobiła się na tyle napięta, że interweniować musiała policja. Nie do końca wiadomo, kto zaczął całą awanturę, ale na zebranych materiałach widać, że funkcjonariusze zachowywali się agresywnie w stosunku do fanów.

 

- Nie jesteśmy terrorystami, tylko kibicami - krzyczeli, a chwilę później niektórzy z nich zostali potraktowani gazem łzawiącym.

 

Zamiast wielkiego powitania doszło więc do wielkiego skandalu...