Ronaldo de Assís Moreira, czyli w skrócie Ronaldinho, urodził się 21 marca 1980 roku w brazylijskim mieście Porto Alegre, z którym jego losy były związane nieprzerwanie do lipca 2001 roku. Wychowywał się, podobnie jak wiele przyszłych gwiazd brazylijskiego futbolu, w dzielnicy biedy, którą opuścił jednak szybko, po tym jak jego brat Roberto przeniósł się wraz z rodziną do luksusowej willi. W wieku 8 lat przeżył śmierć ojca, co zahartowało młodego chłopaka i umocniło jego więź z matką. Swój wielki talent Ronaldinho rozwijał w Gremio Porto Alegre, ale już na początku XXI wieku przeniósł się stamtąd za około 5 milionów euro do PSG.

W Paryżu zaczął zachwycać swoimi nieprzeciętnymi umiejętnościami również europejskich kibiców, ale z PSG nie udało mu się wygrać żadnego trofeum. W 2002 roku pojechał jednak na swój pierwszy mundial do Korei Południowej i Japonii, skąd wrócił z tytułem mistrza świata. Fani zapamiętali z tej imprezy kapitalną bramkę Brazylijczyka, który pokonał Davida Seamana uderzeniem z rzutu wolnego z ponad 40 metrów. Rok później Ronaldinho był już piłkarzem Barcelony, w której osiągnął szczyt swoich możliwości i czarował przez lata kibiców genialnymi zwodami, sztuczkami i golami.

W ekipie Dumy Katalonii rozegrał pięć pełnych sezonów, podczas których dwukrotnie wznosił w górę trofeum za mistrzostwo Hiszpanii czy Superpuchar Hiszpanii. Brazylijczyk mógł uważać się piłkarzem spełnionym już w 2006 roku, gdy z Barceloną okazał się najlepszy w rozgrywkach Champions League. Jeszcze wcześniej odniósł indywidualny sukces, odbierając statuetkę dla Najlepszego Piłkarza Roku FIFA, a także Złotą Piłkę za 2005 rok. To pod okiem Ronaldinho rósł talent uznawany obecnie za jednego z dwóch najlepszych piłkarzy świata - Leo Messi.

W 2008 roku żywa legenda Blaugrany odeszła z klubu za 25 milionów euro, żeby spróbować szczęścia w AC Milan i już nigdy nie było o niej tak głośno, choć wciąż czarowała swoimi niekonwencjonalnymi zagraniami. W Mediolanie Ronaldinho spędził dwa i pół roku, by później powrócić na kontynent południowoamerykański. Brazylijczyk grał jeszcze w swojej ojczyźnie w barwach  Flamengo i Atletico Mineiro, skąd trafił na krótko do meksykańskiego Queretaro. Już wtedy widać było, że kariera magicznego piłkarza zbliża się ku końcowi, ale Ronaldinho spróbował jeszcze swoich sił w barwach Fluminense.

Stamtąd odszedł w 2015 roku i nie zagrał już w żadnym oficjalnym meczu. Wciąż występował jednak w różnych spotkaniach charytatywnych, gdzie wciąż pokazywał swoją magię. 16 stycznia w brazylijskich mediach pojawiła się jednak wypowiedź Roberto de Assísa Moreiry, który jednoznacznie zakomunikował, że jego brat oficjalnie zakończył sportową karierę.

– On nie chce już grać profesjonalnie, o tym rozmawialiśmy w ostatnich dniach... Postanowił to ostatecznie, więc potwierdzamy tę wiadomość. Po mundialu w Rosji na pewno zrobimy jakieś pożegnanie, prawdopodobnie w sierpniu. To będzie coś wielkiego i fajnego – potwierdził Roberto, który w trakcie kariery był również menedżerem piłkarza. Brat Ronaldinho uchylił jeszcze rąbka tajemnicy odnośnie pożegnania piłkarza. - Zrobimy kilka imprez pożegnalnych: W Brazylii, Europie, Azji. Oczywiście zorganizujemy także coś wspólnego z reprezentacją Brazylii - powiedział Roberto.

Na zakończenie, próbka najlepszych zagrań Ronaldinho, czyli jedna tysięczna tego, co mogliśmy oglądać w jego wykonaniu przez ostatnie kilkanaście lat...