Toczące się w upale spotkanie od początku nie układało się po myśli Muguruzy. Przegrywała w pierwszym secie już 2:5, ale zdołała doprowadzić do tie-breaka. W nim zdecydowanie lepsza była już jednak 32-letnia Hsieh, która imponowała celnością zagrań. Podobny przebieg miała druga partia. Znów zawodniczka z Tajwanu prowadziła 5:2, a wtedy Hiszpanka zabrała się za odrabianie strat. W dziewiątym gemie to ona jednak sprezentowała rywalce pierwszą piłkę meczową, popełniając podwójny błąd. Wówczas jeszcze się wybroniła przed wyeliminowaniem, ale chwilę później nie miała już tyle szczęścia.

 

Hsieh nigdy wcześniej nie pokonała w singlu tak wysoko notowanej rywalki jak Muguruza.

 

Dysponująca oburęcznym bekhendem i forhendem Azjatka nie po raz pierwszy zaskoczyła faworytkę w Wielkim Szlemie. W ubiegłorocznym French Open w pierwszej rundzie wyeliminowała ówczesną ósmą rakietę świata Brytyjkę Johannę Kontę. W zawodach tej rangi jej najlepszym wynikiem jest 1/8 finału, do której dotarła 10 lat temu właśnie w Melbourne. W ubiegłorocznej edycji odpadła w drugiej rundzie.

 

Pięć lat temu Hsieh była 23. rakietą świata. W dorobku ma dwa wygrane turnieje WTA, oba te zwycięstwa zanotowała w 2012 roku. Cztery lata temu zaś zajmowała pierwsze miejsce w rankingu deblistek. To właśnie w grze podwójnej odnosiła jak na razie największe sukcesy. Może pochwalić się 19 triumfami, w tym dwoma tytułami wielkoszlemowymi (Wimbledon 2013 i French Open 2014).

 

Kibice obejrzeli dotychczas jeden pojedynek Tajwanki z 35. w światowym rankingu Radwańską, która w czwartek w Melbourne pokonała Ukrainkę Łesię Curenko 2:6, 7:5, 6:3. W 2013 roku w drugiej rundzie imprezy w Miami Polka wygrała 6:3, 6:2. Zawodniczki te miały się zmierzyć także rok wcześniej w ćwierćfinale w Kuala Lumpur, ale krakowianka wycofała się z powodu kontuzji barku.

 

Muguruza to ubiegłoroczna ćwierćfinalistka Australian Open. Zawodniczka, która ma na koncie triumf we French Open sprzed dwóch lat i w Wimbledonie 2017, przez kilka tygodni w poprzednim sezonie była liderką listy WTA. Występy w ostatnich tygodniach utrudniały jej kłopoty zdrowotne. W 1/8 finału w Brisbane skreczowała z powodu skurczów mięśni, a następnie wycofała się przed ćwierćfinałem w Sydney, wskazując na problemy z udem.