Saga transferowa z udziałem brazylijskiej gwiazdy trwała miesiące, ale po długich negocjacjach Barcelonie w końcu udało się pozyskać swój główny transferowy cel. Liverpool otrzymał za piłkarza 142 miliony funtów, więc obie strony mogły być zadowolone. Na razie nie wiadomo, kiedy Brazylijczyk będzie w stanie zadebiutować, gdyż zmaga się z kontuzją, ale mówi się, że ma być gotowy na przełomie stycznia i lutego.

 

Ciekawą kwestią był numer, jaki miał przypaść Coutinho. W drużynie zwolniły się bowiem "7" (odszedł Arda Turan" oraz "14" (odszedł Javier Mascherano). Większość fanów spodziewała się, że wybór padnie na tę pierwszą opcję, lecz wszystko wskazuje na to, że Brazylijczyk będzie grał z "14" na plecach. W przeszłości występował z nim m.in. Johan Cruijff, który występował w Barcelonie w latach 1973-1978.

 

Dlaczego więc ma się tak stać? Najnowsze doniesienia sugerują, że Barcelona zostawiła numer "7" dla innej wielkiej gwiazdy, która ma przyjść na Camp Nou w letnim okienku transferowym. Nie wiemy, kto nią będzie, ale najpoważniejszym kandydatem jest Antoine Griezmann, o którego transferze też mówi się od jakiegoś czasu. Francuski napastnik w Atletico występuje właśnie z tym numerem... Duma Katalonii będzie jednak z pewnością musiała wydać około 100 milionów euro.

Prezentacja Coutinho w Barcelonie w załączonym materiale wideo.