Australian Open: Halep w 1/8 finału po prawie czterogodzinnym maratonie

Tenis
Australian Open: Halep w 1/8 finału po prawie czterogodzinnym maratonie
fot. PAP

Liderka rankingu tenisistek Simona Halep potrzebowała trzech godzin i 45 minut, by wywalczyć awans do 1/8 finału wielkoszlemowego Australian Open. Rumunka pokonała Amerykankę Lauren Davis 4:6, 6:4, 15:13, broniąc wcześniej trzech piłek meczowych.

76. na światowej liście i mierząca zaledwie 1,57 m Davis już nieraz wcześniej dała się we znaki znacznie wyżej notowanym rywalkom. Razem z wyższą o 11 cm Halep stworzyły w sobotę bardzo emocjonujące widowisko, w którym nie zabrakło efektownych zagrań.

W pamięci tenisistek i kibiców na długo pozostanie trzeci set, który trwał dwie godziny i 22 minuty. Od stanu 4:4 doszło do czterech "breaków" z rzędu, a kolejne dwa padły przy wyniku 7:7. W każdym z tych wypadków jako pierwsza podanie traciła Amerykanka. To ona jednak - przy prowadzeniu 11:10 - miała trzy meczbole z rzędu, ale faworytka wszystkie obroniła.

W następnym gemie to zawodniczka z USA wyszła z opresji przy pięciu "break pointach". Sztuka ta nie udała jej się, gdy na tablicy było 13:13. Wyraźnie wyczerpana już Davis zanotowała kilka kosztownych błędów, a w kolejnym gemie przy pierwszej piłce meczowej Halep w tym tenisowym maratonie posłała piłkę na aut.

24-letnia zawodniczka z USA imponowała wytrwałością i naporem, jaki zaprezentowała. W 13. gemie decydującej partii, mimo narastającego zmęczenia, chcą odbić jedną z piłek posłaną przez przeciwniczkę tuż za siatką, prawie zrobiła szpagat. Lepsza okazała się jednak imponująca grą w defensywie Rumunka. Przedłużające się spotkanie dało się we znaki obu tenisistkom - w końcówce po każdej akcji obie oddychały z trudem. Davis dwukrotnie w ostatniej partii brała przerwę medyczną i pod koniec meczu z wysiłku zaciskała już zęby, Halep zaś pochylała się wyczerpana. Po zakończeniu meczu zwyciężczyni spojrzała w górę z uśmiechem i przeżegnała się, a po zejściu z kortu rzuciła rakietę na kort oraz usiadła, pochylając głowę.

- Jestem prawie nieżywa ze zmęczenia. Wygrałam dziś sercem. Moje mięśnie po prostu nie istnieją. Nie wiem co z moją kostką, bo po prostu jej nawet nie czuję. Wspaniale być w czwartej rundzie - zaznaczyła Halep, która w meczu otwarcia doznała urazu stopy.

Obie tenisistki pochwaliła za występ utytułowana Amerykanka Chris Evert, która obecnie jest ekspertką telewizyjną. "Jestem pod wielkim wrażeniem wspaniałego wysiłku, jaki zaprezentowały Simona i Lauren. Obie zasłużyły na zwycięstwo" - oceniła zdobywczyni 18 tytułów wielkoszlemowych.

Organizatorzy Australian Open najpierw podali, że Halep i Davis ustanowiły rekord w kobiecym meczu singla tego turnieju pod względem liczby gemów. Później jednak skorygowali, że wyrównały to osiągnięcie.

26-letnia Rumunka w dwóch poprzednich edycjach imprezy w Melbourne pożegnała się z nią już po pierwszej rundzie. Mecze otwarcia przegrała także pięć i sześć lat temu. W latach 2014-15 zaś dotarła do ćwierćfinału.

O powtórzenie tego wyniku zawodniczka, która wciąż czeka na pierwszy w karierze triumf wielkoszlemowy, powalczy z reprezentantką gospodarzy Ashleigh Barty lub Japonką Naomi Osaką.

Davis powtórzyła swoje najlepsze osiągnięcie w Wielkim Szlemie. Do trzeciej rundy dotarła wcześniej w Australian Open 2016 i cztery lata temu w Wimbledonie.

Awans do "16" zapewniła sobie też w sobotę m.in. rozstawiona z "szóstką" była liderka światowej listy Karolina Pliskova. Czeszka wyeliminowała rodaczkę Lucie Safarovą 7:6 (8-6), 7:5.

AŁ, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze