Piłka nożna

Historyczny mecz Polaków w Serie A! Zwycięski...

Ostatni raz piłkarze Werderu cieszyli się ze zwycięstwa nad Bayernem we wrześniu 2008 roku. Wtedy gole "Bawarczykom" strzelał m.in. Mesut Ozil, a piłkarze z Bremy wygrali 5:2. Od tego czasu Bayern nie dał się pokonać zielono-białym. Patrząc na tabelę i różnicę jaka dzieliła oba zespoły wskazanie faworyta wydawało się łatwe.

 

Mimo przewagi gospodarzy, to Werder wyszedł na prowadzenie. W 25. minucie na listę strzelców wpisał się Jerome Gondorf. Piłkarze z Monachium musieli odrabiać straty i jeszcze przed przerwą remis dał im Thomas Muller, który kapitalnie przyjął piłkę w polu karnym i ładnym uderzeniem pokonał golkipera rywali.

 

W drugiej połowie "Bawarczyków" na prowadzenie wyprowadził Lewandowski, dla którego był to pierwszy mecz w lidze w 2018 roku. Kapitan reprezentacji Polski zmagał się ostatnio z kontuzją. Radość Bayernu nie trwała długo, gdyż chwilę później po samobójczym trafieniu Niklasa Sule znowu mieliśmy remis. Bohaterem piłkarzy z Monachium po raz kolejny został Polak, który udowodnił, że gra głową to jedna z jego największych zalet. Minutę po strzeleniu gola, "Lewy" opuścił boisko, a w jego miejsce pojawił się Sandro Wagner.

 

Wynik ustalił Muller po kapitalnej asyście Jamesa Rodrigueza. Bayern umocnił się na pozycji lidera Bundesligi, Werder jest w strefie spadkowej.

 

Bayern - Werdern 4:2 (1:1)

Bramki: Muller 41, 84, Lewandowski 63, 77 - Gondorf 25, Sule 74

 

Bayern: Ulreich - Kimmich, Boateng, Sule, Bernat - Martinez - Robben (Coman 58'), Muller, Rodriguez, Ribery - Lewandowski (Wagner 78')

 

Werder: Pavlenka - Bauer (Gebre Selassie 46'), Veljkovic, Moisander, Augustinsson - Junuzovic, Eggestein, Bargfrede (Belfodl 81'), Delaney, Gondorf (Kainz 73') - Kruse

 

Żółte kartki: Bauer, Bagfrede