Kownacki: Zrzucę trochę tłuszczu, bo śmieją się ze mnie komentatorzy

Sporty walki
Kownacki: Zrzucę trochę tłuszczu, bo śmieją się ze mnie komentatorzy
fot. Polsat Sport

Adam Kownacki dopisał do swojego rekordu siedemnaste zawodowe zwycięstwo po znokautowaniu Iago Kiładze w szóstej rundzie. Fachowcy byli zachwyceni "Baby Face'm", jednak pozostają ostrożni w kontekście potencjalnej walki mistrzowskiej w wadze ciężkiej. Sam pięściarz stawia sobie jeden warunek w drodze po wymarzone starcie: "Muszę zrzucić trochę tego tłuszczyku, z którego nabijali się komentatorzy. Do walki o tytuł będę gotowy za dwa, trzy pojedynki".

Czołowy polski pięściarz wagi ciężkiej Adam Kownacki (17-0, 14 KO) w imponujący sposób znokautował Gruzina Iago Kiładze (26-2, 18 KO) w szóstej rundzie na gali w Nowym Jorku. Niepokonany Kownacki jest typowany przez ekspertów do walki o pas mistrzowski królewskiej kategorii, jednak jeszcze nie teraz. Jak swoją przyszłość widzi sam zainteresowany? "Baby Face" udzielił wypowiedzi serwisowi boxingtalk.com:
Chcę wrócić do gymu i zrzucić trochę tłuszczu, z którego tak nabijają się komentatorzy. Potem porozmawiam z Alem Haymonem i za dwie lub trzy walki będę gotów na starcie o pas mistrzowski. Chcę być w 100% gotowy, bo póki co wciąż popełniam błędy i źle czuje się ze swoją wagą. To dlatego nie zadałem tylu ciosów, ile bym chciał.
Jeden z amerykańskich komentatorów telewizji Showtime zaproponował starcie Polaka z niepokonanym Jarrellem Millerem (20-0-1, 18 KO). 29-latek ostatnio zwyciężył Mariusza Wacha (33-3, 17 KO). 
Moim następnym rywalem będzie ktoś z czołówki i znokautuję go w widowiskowy sposób. Chcę najpierw zaliczyć pojedynek, w którym będę się czuł idealnie, a dopiero potem boksować o pas.
Wiele wskazuje jednak na to, że Kownacki swoją kolejną walkę może stoczyć w Polsce wiosną. Byłaby to jego pierwsza walka w kraju, z którego pochodzi.
ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze