Mecz został rozegrany w Benidormie. Pierwotnie pierwszym rywalem zespołu trenera Waldemara Fornalika miał być węgierski Videoton, jednak nastąpiła zmiana w planach.

Co prawda prognozy pogody na piątek były dość ponure, ale ostatecznie mecz rozegrany został w bardzo dobrych warunkach.

„Graliśmy w trochę zmienionym składzie, bo kilku zawodników ma problemy zdrowotne. Próbowaliśmy też nowych wariantów. Wyglądało to całkiem nieźle. Można oczywiście powiedzieć, że rywal nie był z najwyższej półki, jednak sześć goli też trzeba umieć strzelić” – ocenił trener Fornalik.

Ekwadorski pomocnik Piasta Joel Valencia zaliczył w meczu trzy asysty.

„I dobrze, niech tak będzie dalej” – dodał szkoleniowiec.

Przyznał, że zmiana sparingpartnera go nie zmartwiła.

„Wręcz przeciwnie. Kto wie, czy nie lepiej dla nas było wejść w te sparingi łagodniej” – stwierdził.

Rywale zakończyli swój sezon pod koniec listopada, a na bazę dwutygodniowego zgrupowania wybrali ten sam ośrodek co zespół trenera Waldemara Fornalika.

Dla gliwiczan była to trzecia gra kontrolna tej zimy. Wcześniej pokonali drugoligowy GKS 1962 Jastrzębie 2:0 i zremisowali z zespołem czeskiej elity MFK Karvina 1:1 (0:1).

Zajmujący przedostatnie miejsce w tabeli Piast ma w trakcie obozu w Alicante rozegrać cztery sparingi. Kolejnym rywalem w poniedziałek będzie rosyjskie CSKA Moskwa.

„Wtedy poprzeczka zostanie zawieszona bardzo wysoko” – zauważył trener gliwiczan.

Piast w swoim pierwszym tegorocznym meczu ligowym podejmie Jagiellonię Białystok 12 lutego.

 

Piast Gliwice - FC Sfintul Gheorghe Suruceni 6:1 (3:1)

 

Bramki: Angielski 52., 67., Gojko 8., Papadopulos 19., Vassiljev 39., Krakowczyk 59. - Cebatari 41.