Od samego początku Kushagov chciał zaznaczyć swoją przewagę, spychając rywala na siatkę. Polak mimo kilku solidnych fragmentów był jednak zmuszony do walki na wstecznym biegu, co tylko sprzyjało Czeczenowi. Po niespełna dwóch minutach Wiencek poszukał obalenia, ale zostało ono łatwo wybronione.

 

Kushagov jeszcze na tym skorzystał, bo potrafił kontrolować Polaka na ziemi, to jeszcze trafił kilkoma mocnymi ciosami. Wiencek skupił się tylko na obronie, ale na 20 sekund przed końcem walka wróciła do stójki. Widać jednak było, że brakuje mu sił. To natychmiast wykorzystał Czeczen, który potężnym ciosem na splot słoneczny powalił naszego reprezentanta.

 

Wiencek padł na deski, a Herb Dean od razu przerwał walkę...