W miniony weekend polscy skoczkowie po raz pierwszy w historii wygrali drużynowy konkurs na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Biało-Czerwoni skakali niezwykle równo, dystansując drugich Niemców na aż 25 punktów. Najlepszy indywidualnie był Kamil Stoch, trzecie miejsce w nieoficjalnym rankingu zajął zaś znajdujący się w świetnej dyspozycji Stefan Hula, który w niedzielnym konkursie indywidualnym minimalnie wypadł poza podium.
 
Powołana przez Stefana Horngachera kadra na igrzyska olimpijskie złożona zostanie z pięciu czołowych polskich skoczków. Aż czterech naszych reprezentantów znajduje się w czołowej dwudziestce Pucharu Świata, piąty w kolejności Maciej Kot plasuje się na 21. pozycji. Równa forma naszych skoczków składa się oczywiście na olimpijskie nadzieje w konkursie drużynowym. 
 
To właśnie w Polakach najsilniejszą obecnie reprezentację świata widzi legenda niemieckich skoków narciarskich, Martin Schmitt. 40-latek udzielił wypowiedzi na łamach Sportbuzzer.de:
Norwegowie mają silną drużynę, ale na dużej skoczni nie będą aż tak mocni jak podczas lotów w Oberstdorfie. Nie spodziewam się też, żeby Słoweńcy powtórzyli tamten wynik. Największym rywalem w walce o obronę tytułu będą Polacy, ale ta walka będzie bardzo trudna. Uważam, że bez wątpienia to właśnie Polska ma teraz najlepszą drużynę na świecie.
Schmitt dodał też, że jego największymi faworytami do medali w konkursach indywidualnych są: Richard Freitag, Andreas Wellinger, Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Stefan Kraft oraz Daniel Andre Tande.