Cormier wziął udział w programie The MMA Hour, w którym opowiadał m.in. o hitowym pojedynku, jaki czeka nas na lipcowej gali UFC 226. Aktualny mistrz wagi półciężkiej zmierzy się bowiem z najlepszym zawodnikiem wagi ciężkiej Stipe Miocicem, a w stawce znajdzie się tytuł należący do tego drugiego.

 

Takie zestawienie największej organizacji MMA na świecie przyjęto raczej z zadowoleniem, choć znaleźli się i tacy, którym się ono nie spodobało. Można do nich zaliczyć najwyżej rozstawionego zawodnika wagi półciężkiej Alexandra Gustafssona, który liczył na rewanż z Cormierem. Do ich pierwszego starcia doszło w 2015 roku na UFC 192 i po niesamowitym pojedynku wygrał Amerykanin, ale tylko niejednogłośnie na punkty.

 

Szwed po tej porażce wygrał dwie walki: z Gloverem Teixeirą oraz Janem Błachowiczem. Nie uszło to uwadze Cormiera.

 

 

- Wyglądał dobrze z Gloverem, ale on jest już trochę wolny, więc musiał wyglądać dobrze. W walce z Janem Błachowiczem dostawał lanie i musiał pójść w zapasy. Z Janem Błachowiczem! Zapasy? Z Janem Błachowiczem?! - powiedział, nie ukrywając głośnego śmiechu.

 

Do polskiego zawodnika dotarła taka wiadomość. I postanowił on odpowiedzieć mistrzowi wagi półciężkiej.

- Dziękuję za twój "szacunek". Prawdą jest, że kiedy będę walczył z tobą, ty poszukasz obaleń... na kolanach już od szatni - napisał.

 

Błachowicz już 17 marca zmierzy się z Jimim Manuwą (17-3, 15 KO, 1 SUB) na gali UFC Fight Night 127 w Londynie.

 

W załączonym materiale wideo zapowiedź najbliższej gali UFC - UFC Fight Night: Machida vs Anders, którą będzie można obejrzeć w nocy z soboty na niedzielę od 4.00 w Polsacie Sport!