Malarz: Czuję się Benjaminem Buttonem polskiej piłki

Piłka nożna

Cały czas mam ochotę do gry, do treningu. Cały czas sprawia mi to radość i dopóki zdrowie pozwoli, będę chciał jak najdłużej grać – powiedział Arkadiusz Malarz. 37-letni bramkarz Legii Warszawa w plebiscycie tygodnika "Piłka Nożna" został uznany najlepszym ligowcem roku 2017.

Adam Sławiński: Byłeś dziś bardzo zaskoczony, przyznałeś, że odjęło Ci mowę. Teraz, już na chłodno, powiedz jak się czujesz?

Arkadiusz Malarz:
Dobrze się czuję. Mimo zmęczenia, bo dziś wróciliśmy z obozu. To pełne zaskoczenie, nie spodziewałem się. Było dużo kandydatów, ale cieszę się, że to wygrałem. To naprawdę niesamowite uczucie.


Marcin Feddek żałuje, że na scenie nie powiedział jednej rzeczy: Benjamin Button polskiej piłki...

Tak się czuję. I to nie jest tak, że mówię to, bo chcę jak najdłużej grać. Cały czas mam ochotę do gry, do treningu. Cały czas sprawia mi to radość i dopóki zdrowie pozwoli będę chciał jak najdłużej grać.

Kolejny rok w Legii... Ostatni? A może czujesz, że masz w sobie sporo siły, by ten kontrakt znowu przedłużyć o rok?

Mam. Ale ja nigdy się nie zastanawiam, co będzie później. Nigdy sobie nie planuję, takim jestem człowiekiem. Koncentruję się na każdym kolejnym dniu i tyle. A co będzie? Myślę, że szef na górze wszystko ma zapisane. Co będzie dalej ze mną? Czy będę jeszcze grał? Po prostu poczekajmy... Dopóki zdrowie pozwoli, to ja sobie poradzę. 

 

Rozmowa z Arkadiuszem Malarzem w załączonym materiale wideo.

Adam Sławiński, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze