Mecz był „biletowany”, na widowni zabrzańskiego stadionu zasiadło ok. 1600 kibiców. Spotkanie rozpoczęło się z 40-minutowym „poślizgiem” z powodu spóźnienia ekipy gości. Szkoleniowiec gospodarzy Marcin Brosz tym razem zrezygnował z oglądania gry z poziomu murawy i zasiadł na trybunie medialnej. Mimo że był to tylko mecz towarzyski, gracz Zemplinu Milan Simcak już w 28. minucie wyleciał z boiska po dwóch żółtych kartkach. Drugą zobaczył za brutalny faul na Damianie Kądziorze. Nie oznaczało to osłabienia gości, bowiem skład został uzupełniony.

 

Zabrzanie w środę wrócili ze zgrupowania w cypryjskiej Ayia Napie. Podczas pobytu rozegrali pięć spotkań. Pokonali młodzieżową drużynę Spartaka Moskwa 6:2 (4:0), zremisowali z szóstą ekipą ekstraklasy Austrią Wiedeń 1:1 (0:0), wygrali z Kazanką Moskwa (trzeci poziom rozgrywkowy) 4:2 (3:1), bezbramkowo zremisowali z mistrzem i zdobywcą Pucharu Serbii Partizanem Belgrad, a na koniec przegrali z szóstym zespołem czeskiej elity FK Teplice 0:3 (0:1).

 

Zabrzanie, choć są beniaminkiem ekstraklasy, przystąpią do wiosennej części rozgrywek jako trzecia drużyna w tabeli, z identycznym dorobkiem co Lech Poznań i stratą dwóch punktów do liderującej Legii Warszawa.

 

Górnik zimowe przygotowania zaczął od obozu w czeskim Kravare. Na jego zakończenie zremisował z ekstraklasowym MFK Karvina 2:2. Ekipa Brosza rywalizację o punkty wznowi wyjazdowym meczem z Wisłą Płock 9 lutego.

 

Górnik Zabrze - Zamplin Michalovce 5:0

 

Bramki: 1:0 Szymon Żurkowski (3), Igor Angulo (10), 3:0 Igor Angulo (43) 4:0 Marcin Urynowicz (50), 5:0 Łukasz Wolsztyński (54, rzut karny).