Na 13. miejscu rywalizację ukończyła czasem 1.58,51 Katarzyna Bachleda-Curuś, a 17. była Luiza Złotkowska - 1.58,99. Czerwonka miała wynik 1.57,85 i do zwyciężczyni straciła 3,5 s.

 

Srebrny medal wywalczyła Japonka Miho Takagi - 1.54,55, a brązowy Holenderka Marrit Leenstra - 1.55,26.

 

Wuest jest pierwszą panczenistką w historii, która zdobyła dziesięć medali olimpijskich i została najbardziej utytułowaną Holenderką wszech czasów.

 

To jej drugi medal, po który pojechała w Pjongczangu. Wcześniej na 3000 m wywalczyła srebro i była... niezadowolona. "Trochę trwało, zanim naprawdę zaczęłam się cieszyć. Dlatego też na 1500 m chciałam koniecznie złoto" - przyznała 31-letnia zawodniczka.

 

Przed czterema laty na igrzyskach w Soczi łyżwiarze szybcy z Holandii wywalczyli 23 medale, wygrywając aż osiem z 12 konkurencji. W Korei Południowej wystartowali doskonale, po trzech wyścigach mają sześć krążków, w tym trzy złote.

 

Dla Wuest najbardziej udane były igrzyska przed czterema laty w Soczi. Z Rosji wróciła z pięcioma medalami. Zwyciężyła na 3000 m i drużynowo, a druga była na 1000 m, 1500 m i 5000 m. Kolejną szansę na powiększenie swojej kolekcji Holenderka będzie miała w środę, na kiedy zaplanowana jest rywalizacja na 1000 m.

 

Na trybunach zasiadło zaledwie ok. 2000 osób.