Pjongczang 2018: Drugi z rzędu złoty medal Anderson

Zimowe
Pjongczang 2018: Drugi z rzędu złoty medal Anderson
fot. PAP

Mistrzyni olimpijska z Soczi w snowboardowej konkurencji slopestyle Amerykanka Jamie Anderson powtórzyła ten sukces na igrzyskach w Pjongczangu. Na kolejnych stopniach podium stanęły Kanadyjka Laurie Blouin i Finka Enni Rukajarvi. Polki nie startowały.

Kobieca rywalizacja w slopestyle'u toczyła się przy pierwszoplanowej roli silnego wiatru. Ze względu na niego poniedziałkowe zmagania snowboardzistek rozpoczęły się z ponadgodzinnym opóźnieniem. Z tego samego powodu dzień wcześniej odwołano kwalifikacje w tej konkurencji i zdecydowano, że do finału dopuszczonych zostanie wszystkie 26 zawodniczek, ale zamiast trzech przejazdów odbędą się dwa. Ze startu zrezygnowała jednak Niemka Silvia Mittermueller, która na treningu miała upadek, w wyniku którego uszkodziła kolano.
 
W finałowych zmaganiach silne podmuchy powietrza dalej znacząco utrudniały zadanie zawodniczkom. Przy pierwszym przejeździe tylko pięciu z nich udało się pokonać trasę bez upadku. Niektóre rezygnowały nawet z wykonywania niektórych ewolucji pod koniec trasy. Kłopoty miała m.in. Rukajarvi, która cztery lata temu w Soczi została wicemistrzynią olimpijską. Anderson w pierwszej próbie zaprezentowała się z bardzo dobrej strony - uzyskała 83 punkty, a do takiego wyniku nie zbliżyła się żadna z rywalek. Blouin straciła do niej ponad sześć pkt, a Rukajarvi ponad siedem. Kończąca drugą serię Amerykanka już przed swoim ostatnim przejazdem cieszyła się więc już z triumfu i pokonała trasę spokojnie, by tylko ukończyć zmagania. Następnie rozpoczęła zaś świętowanie.
 
Trudne warunki, w jakich toczyła się rywalizacja, sprawiły, że organizatorzy zostali skrytykowani przez część zawodniczek. "Było naprawdę niebezpiecznie. Nie wiadomo było, czego się spodziewać. Powinni byli odwołać to lub przełożyć na później" - zaznaczyła Rukajarvi. Takiego samego zdania była Austriaczka Anna Gasser, która miała kłopoty podczas obu swoich prób. "Zawody powinny zostać przełożone. Próbowałyśmy rozmawiać z oficjelami, ale ze względu na to, że to igrzyska, to naciskano, by rywalizacja odbyła się dzisiaj" - wyznała z rozmowie z dziennikarzami.
 
Jak dodała, Anderson była jedyną zawodniczką, która chciała, by zmagania były kontynuowane, bo "miała bezpieczną przewagę". Norweżka Silje Norendal zachęcała do przełożenia rywalizacji dyrektora zawodów, ale bezskutecznie. "Przed moim pierwszym przejazdem stałam i płakałam. To było szaleństwo, że startowałyśmy dzisiaj" - zastrzegła. Podkreśliła, że kluczowy dla odmowy był program transmisji telewizyjnych.
 
W innym tonie wypowiadała się zaś Amerykanka Hailey Langland, która w pierwszej próbie zaliczyła upadek, ale poprawiła się w drugiej. "Zawody nie powinny były być odwołane. Jesteśmy snowboardzistkami i powinnyśmy sobie potrafić z takimi rzeczami radzić. Dziewczyny, które stanęły na podium, udowodniły to i dlatego się na nim znalazły" - argumentowała 17-letnia zawodniczka.
 
Wyniki snowboardowej konkurencji slopestyle kobiet:
 
1. Jamie Anderson (USA) 83,00 pkt
2. Laurie Blouin (Kanada) 76,33
3. Enni Rukajarvi (Finlandia) 75,38
4. Silje Norendal (Norwegia) 73,91
5. Jessika Jenson (USA) 72,26
6. Hailey Langland (USA) 71,80
7. Sina Candrian (Szwajcaria) 66,35
8. Sofia Fiedorowa (Olimpijczycy z Rosji) 65,73
9. Yuka Fujimori (Japonia) 63,73
10. Elena Konz (Szwajcaria) 59,00
ch, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze