Puchar Polski koszykarzy cechuje dość nietypowa formuła. W ćwierćfinałach, rozgrywanych w czwartek i piątek, weźmie udział siedem najlepszych drużyn Energa Basket Ligi plus Legia Warszawa jako gospodarz turnieju na warszawskim Ursynowie. Półfinały rozegrane zostaną w sobotę, a finał - w niedzielę.

W drugim z czwartkowych ćwierćfinałów lider EBL zmierzy się z Asseco Gdynia, a więc zespołem tyleż groźnym, co jednocześnie nieprzewidywalnym, a na pewno charakternym. Dysponując tylko polskim składem i stawiając przede wszystkim na rozwój młodych rodzimych graczy, Asseco wygrało 11 z 21 meczów w tym sezonie. Co ciekawe, z 10 porażek aż sześć to były przegrane różnicą trzech punktów lub mniejszą.

Na pewno warto będzie zwrócić uwagę na indywidualne porachunki. Naprzeciwko Krzysztofa Szubargi z Asseco stanie w czwartek Kamil Łączyński. Będzie to więc pojedynek dwóch topowych polskich playmakerów. Obaj pełnią jednak inną rolę w swoich drużynach i mają inny styl gry. W Anwilu jest wielu świetnych strzelców i koszykarzy z wszechstronnymi umiejętnościami, więc Łączka nie musi rzucać, aby być efektywnym. Kibice doceniają jego asysty oraz zmysł do niekonwencjonalnej gry. Kto kogo przechytrzy tym razem?

Zwycięzca meczu Anwil - Asseco zmierzy się z wygranym spotkania Stelmet Enea BC - Legia w sobotę o godz. 17.30.

Transmisja meczu Anwil Włocławek – Asseco Gdynia od godz. 20:30 na Polsatsport.pl oraz na Ipla.tv.