Taka sytuacja nie jest przypadkiem, bowiem w Polsce postawiono na skoki i od wielu lat trwał proces składający się na świetną formę Kamila Stocha i spółki. Problem został poruszony w Studiu Pjongczang 2018, a o opinię został zapytany trener saneczkarstwa, Tomasz Koćmierowski.
Na zarzut o brak medali musimy wiedzieć, do kogo to pytanie kierujemy. Jeśli mówimy o skoczkach narciarskich, o Kamilu Stochu - przecież to jest profesjonalista z najwyższej półki, dwukrotny mistrz olimpijski. Za nim stoi sztab ludzi, mamy w Polsce wiele obiektów, na których się odbywają Puchary Świata. Mamy program narodowy, gdzie młodzież ma dostęp do sprzętu, do skakania. Adam Małysz rozpoczął coś wielkiego, ale za tym poszły od razu nakłady, powstał cały program. Ci chłopcy, którzy teraz biją się o medale dla Polski wyrastali z tych programów. W stosunku do Kamila są takie oczekiwania, a on sobie doskonale z nimi radzi.
Podczas jednego z przejazdów saneczkarskich na antenie Koćmierowski przyznał, że gdyby Niemcy wystawili dwie lub trzy reprezentacje, mogliby nawet... zająć całe podium. Do tej pory liderzy klasyfikacji medalowej zdobyli aż sześć medali w tej dyscyplinie. Wśród 17 profesjonalnych torów na całym świecie, nasi zachodni sąsiedzi dysponują aż czterema: w Altenbergu, Konigssee, Oberhofie i Winterbergu. Młodzi Polacy muszą trenować za granicami kraju, aby przygotować się do zawodów, a efekty są widoczne gołym okiem. W krajach z rozwiniętą infrastrukturą przygotowanie od najmłodszych lat wygląda zgoła inaczej...
Są faworyci do medali w każdym kraju, jednak czasami nie ma ku nim przesłanek. W moim sporcie, w saneczkarstwie głównymi faworytami są Niemcy, za chwilę pojawiają się Austriacy, Kanadyjczycy, Amerykanie. Taka nacja jak nasza, bez profesjonalnego obiektu jest skazana, aby walczyć o dalsze miejsca. Przychodzi mi na myśl porównanie lat 60-tych, 70-tych, kiedy mieliśmy mistrzów świata. To wówczas były tory naturalnie mrożone...
Po zajęciu 12. miejsca Polaków w dwójkach podobnej wypowiedzi udzielił trener saneczkarzy SMS Karpacz, Przemysław Pochłód: "Trzeba mierzyć siły na zamiary. Byliśmy lepsi od wszystkich ekip, które też nie mają własnego toru. Koszt budowy takiego toru to około sto milionów złotych, ale nie musimy od razu iść w takie koszty. Można wybudować kilka małych torów, gdzie jeden kosztuje około milion złotych, aby na początek było gdzie szkolić młodzież, bo nic tak nie zachęca do rozwoju jak konkurencja. Chętnych do uprawiania saneczkarstwa nie brakuje, ale bez bazy ten potencjał zostanie zmarnowany”.
 
Ostatnio temat ten poruszył Zbigniew Boniek w jednym z tweetów. "Wszyscy narzekają na naszych olimpijczyków... Mam pytanie: w jakiej dyscyplinie zawiedliśmy? Oprócz dramatycznego konkursu skoków, który mógł się przydarzyć, naprawdę liczyliście na medale w innych dyscyplinach? Z jakiej przyczyny, dlaczego miałyby być medale?".

Od 9 do 25 lutego w ramach „otwartego okna” wszyscy abonenci Cyfrowego Polsatu będą mieli nieograniczony dostęp do 3 uruchomionych specjalnie na czas Zimowych Igrzysk Olimpijskich kanałów: Eurosport 3, Eurosport 4 i Eurosport 5, gdzie będzie można oglądać relacje z igrzysk w jakości HD i bez reklam.

 

Kanały dostępne będą na dekoderach Cyfrowego Polsatu pod numerami 222, 223, 224.

 

Dodatkowo zapewnimy polską oprawę komentatorską wydarzenia na tych kanałach, realizowaną przez dziennikarzy i ekspertów Polsatu Sport.