Trener Lechii Gdańsk: Rywale nie mają nic do stracenia

Piłka nożna
Trener Lechii Gdańsk: Rywale nie mają nic do stracenia
fot. PAP

Trener piłkarzy Lechii jest przekonany, że w niedzielnym meczu w Gdańsku, który rozpocznie się o 15.30, ostatni w tabeli ekstraklasy Piast Gliwice zaprezentuje ofensywny futbol. „Rywale nie mają nic do stracenia” - zauważył Adam Owen.

W inauguracyjnych meczach rundy wiosennej obie grające na własnym stadionie drużyny nie zdołały zdobyć kompletu punktów. Lechia zremisowała 1:1 z Wisłą Kraków, a Piast przegrał 0:2 z Jagiellonią Białystok.

 

„Obejrzałem nasze spotkanie z Wisłą kilka razy i nie zmieniłem swojego zdania. Jestem bardzo zadowolony z tego występu. Rywale oddali jeden celny strzał, my znacznie więcej i jedyne o co możemy mieć zastrzeżenia, to brak skuteczności. Zgadzam się natomiast, że w ostatnim meczu nie zdobyliśmy jednego, tylko straciliśmy dwa punkty, a o tym, że nie odnieśliśmy zwycięstwa 1:0, zadecydował jeden błąd” – przyznał trener Owen.

 

A popełnił go Dusan Kuciak, który najpierw zagrał do Rafała Boguskiego, a następnie został przelobowany przez Carlitosa. Walijski szkoleniowiec nie zamierza jednak dokonywać roszady w bramce swojej drużyny i za Słowaka wstawiać do niej Chorwata Olivera Zeleniki.

 

„Wszyscy popełniają błędy. Oczywiście najbardziej widoczne i o największych konsekwencjach są te, które przydarzają się bramkarzowi. Uważam jednak, że za straconego gola w meczu z Wisłą nie odpowiada tylko Dusan, bo złożyło się na to kilka mniejszych błędów. Trzeba też pamiętać, że w rundzie jesiennej Kuciak miał wiele świetnych interwencji i jest tak doświadczonym bramkarzem, że zdaje sobie sprawę ze swoich błędów. I moim zdaniem zmiana między słupkami nie jest potrzebna” – ocenił.

 

11 września Lechia pokonała Piasta Gliwice na Górnym Śląsku 2:1. Od 40. minuty "biało-zieloni" po dwóch żółtych kartkach dla Simeona Sławczewa, grali w „10”, ale w 87. minucie po uderzeniu Romario Balde zdobyli zwycięskiego gola. W niedzielnym spotkaniu portugalski skrzydłowy nie pojawi się jednak na boisku. Balde nie wrócił po przerwie zimowej do klubu i został zawieszony na pół roku.

 

„Po chorobie gotowy do gry jest natomiast Błażej Augustyn, coraz lepiej wygląda także Wolski, który również nie zagrał w meczu z Wisłą. Rafał trenuje z drużyną i mam nadzieję, że w niedzielę będę miał go do swojej dyspozycji” – dodał 38-letni szkoleniowiec.

 

Rywal gdańskiej drużyny zamyka co prawda tabelę ekstraklasy, ale Walijczyk spodziewa się w niedzielę bardzo trudnego spotkania.

 

„Od samego początku powtarzam, że w tej lidze nie ma słabych zespołów i łatwych meczów. W tym spotkaniu zagrają drużyny, które bardzo potrzebują punktów. Piast zajmuje ostatnie miejsce, a my także nie jesteśmy w tabeli zbyt wysoko” – skomentował.

 

Trener Lechii jest również przekonany, że gliwiczanie nie skoncentrują się tylko na zabezpieczeniu dostępu do własnej bramki.

 

„Wręcz przeciwnie. Spodziewam się, że goście odważnie postawią na ofensywę. Piast posiada do takiej taktyki warunki, bo to silna fizycznie oraz składnie grająca drużyna, która w dodatku nie ma przecież nic do stracenia” - podsumował Owen.

MC, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze