Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej walki obu ekip (11:11). W środkowej części zaczęła się zarysowywać przewaga PGE Skry (13:16). W końcówce dobra gra Srecko Lisinaca pozwoliła gościom utrzymać dystans (16:20). Seta zakończył skuteczny blok bełchatowian (20:25).

Set numer dwa był niezwykle jednostronny – bełchatowianie zdemolowali gospodarzy. Przeważali od początku (2:6), później zatrzymali rywali serią bloków (5:12), a kapitalna gra Lisinaca i Mariusza Wlazłego pozwoliła w dalszej części seta jeszcze powiększyć tę różnicę. W końcówce przekroczyła ona dziesięć oczek (9:20), a zepsuta zagrywka Łukasza Kaczmarka zakończyła seta (15:25).

Dziesięciominutowa przerwa wpłynęła ożywczo na ekipę gospodarzy i w trzeciej odsłonie wreszcie doczekaliśmy się zaciętej walki. Początkowo set toczył się przy przewadze gospodarzy (9:6, 13:9). Przyjezdni gonili wynik i dopięli swego, w dużej mierze dzięki dobrej zagrywce; po asie serwisowym Wlazłego uzyskali prowadzenie (18:19). Gospodarze nie rezygnowali, do końca mieli szansę na przedłużenie meczu (23:22). Szalę zwycięstwa na stronę bełchatowian przechylili dwaj główni aktorzy sobotniego meczu: Wlazły obił blok rywali, dając swej drużynie piłkę meczową (23:24), a Lisinac efektownym atakiem ze środka zakończył tę konfrontację.

 

MVP: Mariusz Wlazły – atakujący bełchatowian wywalczył w tym meczu 22 punkty (w tym 3 blokiem i 3 bezpośrednio z zagrywki). Świetne zawody rozegrał również Srecko Lisinac (14), który popisał się znakomitymi atakami ze środka oraz trzema asami serwisowymi. Poza tą dwójką najlepiej punktowali: Robert Taht (13),  Łukasz Kaczmarek (12) – Cuprum; Karol Kłos (10) – PGE Skra. Przyjezdni lepiej punktowali w każdym elemencie: ataku (29–46), bloku (2–6) oraz zagrywce (5–7); w polu zagrywki podejmowali ryzyko, dlatego popełnili więcej błędów (16–22). Komplet punktów w Lubinie pozwolił PGE Skrze zrównać się w tabeli z ONICO Warszawa (oba kluby mają po 47 pkt); ekipa ze stolicy wygrała w tej kolejce 3:2 z Dafi Społem Kielce.

 

Cuprum Lubin – PGE Skra Bełchatów 0:3 (20:25, 15:25, 23:25)

Cuprum: Michał Masny, Robert Taht, Dawid Gunia, Łukasz Kaczmarek, Keith Pupart, Piotr Hain – Marcin Kryś (libero) oraz Bartosz Makoś (libero), Adrian Patucha, Maciej Gorzkiewicz, Filip Biegun, Przemysław Smoliński


PGE Skra: Marcin Janusz, Nikolaj Panczew, Srecko Lisinac, Mariusz Wlazły, Milad Ebadipour, Karol Kłos – Kacper Piechocki (libero) oraz Bartosz Bednorz, Milan Katic