Lech goni Jagiellonię i Legię po zwycięstwie nad Pogonią

Piłka nożna
Lech goni Jagiellonię i Legię po zwycięstwie nad Pogonią
fot. PAP

Lech Poznań pokonał Pogoń Szczecin 2:0, ale w drugiej połowie przez ponad pół godziny musieli drżeć o wynik. Goście mieli spora przewagę i byli bliscy wyrównania. Dzięki trzem punktom poznańska "Lokomotywa" dołączyła do czołówki ligowej tabeli.

Pogoń efektownie zaczęła drugą część sezonu – tydzień temu pokonała u siebie Sandecję Nowy Sącz 4:1, dlatego też szkoleniowiec gości Kosta Runjaic w wyjściowej "11" nie dokonał żadnej zmiany. Z kolei opiekun poznańskiej drużyny Nenad Bjelica miał dużo uwag co do postawy swoich pomocników w ostatnim meczu ligowym w Gdyni (0:0). Do składu wrócili Mario Situm (on akurat musiał pauzować za kartki) oraz Radosław Majewski.

 

Mecz mógł się podobać blisko 15 tysiącom kibiców. Niezłe tempo, a obu drużynom nie brakowało chęci do ofensywnej gry. W pierwszej połowie to akcje lechitów z minuty na minutę stawały się coraz groźniejsze, a piłkarze Pogoni czasami mieli kłopot z wyjściem z własnej połowy. Przewaga gospodarzy przyniosła efekt w 20. minucie, kiedy to obrońcy gości wręcz rozbiegli się przed Darko Jevticiem. Szwajcar wykorzystał swój atut, jakim jest uderzenie z dystansu. Strzał, choć nie był może zbyt mocny, to na tyle precyzyjny, że Łkasz Załuska nie sięgnął futbolówki

 

"Kolejorz” chciał iść za ciosem i mimo prowadzenia, nadal dominował na boisku. Blisko podwyższenia wyniku był Christian Gytkjaer, którego strzał z trudem wypiąstkował Załuska. Piłkę próbował dobijać Jevtic, ale tym razem golkiper Portowców był na posterunku.

 

Szczecinianie nie radzili sobie z pressingiem rywali, rzadko przedzierali się pod pole karne. Defensywa Lecha, w której dopiero po raz drugi wystąpił Nikola Vujadinovic, skutecznie rozbijała chaotyczne ataki Pogoni. Tylko raz w pierwszej odsłonie "Portowcy" poważniej zagrozili bramce Jasmina Burica. Łukasz Zwoliński zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i lechici zażegnali niebezpieczeństwo. Po chwili, po rzucie rożnym do piłki wyskoczył tylko Jarosław Fojut, ale choć nie był przez nikogo atakowany, uderzył wyjątkowo niecelnie.

 

Po przerwie piłkarze ze Szczecina wyszli na boisku mocno odmienieni. Ciężar gry przeniósł się na połowę Lecha, który momentami wydawał się być zaskoczony takim obrotem wydarzeń. Goście już na połowie przeciwnika próbowali odbierać piłkę i czynili to skutecznie.

 

Akcjom Pogoni brakowało jednak dokładnego ostatniego podania, a czasami po prostu zwykłego szczęścia. W 64. min obchodzący w niedzielę 31. urodziny Buric fenomenalnie obronił strzał głową Zwolińskiego i uratował swój zespół od utraty gola.

 

Lechici w żaden sposób nie mogli poradzić z naporem przeciwnika. Momentami wręcz byli zmuszani to wybijania piłki jak najdalej od bramki, by dać sobie trochę chwilę oddechu. Poznaniacy rzadko szukali szansy gry z kontry, zwykle kończyło to się na nieudanych próbach. Jedna z nielicznych wizyt poznaniaków w polu karnym gości zakończyła się wywalczeniem rzutu rożnego. Do dośrodkowania Jevtica wyskoczył Emir Dilaver i Załuska odprowadził tylko piłkę wzrokiem.

 

Na tym emocje się skończyły, a Bjelica dał szansę zadebiutowania pomocnikowi Szymonowi Klupsiowi.

 

Lech Poznań - Pogoń Szczecin 2:0 (1:0)

 

Bramki: Darko Jevtic (20'), Emir Dilaver (81'-głową)

  

Lech Poznań: Jasmin Buric - Robert Gumny, Nikola Vujadinovic, Emir Dilaver, Wołodymyr Kostewycz - Darko Jevtic (89' Tymoteusz Klupś), Łukasz Trałka, Radosław Majewski (68' Mihai Radut), Maciej Gajos, Mario Situm - Christian Gytkjaer (60' Ołeksij Chobłenko)

 

Pogoń Szczecin: Łukasz Załuska - Cornel Rapa, Jarosław Fojut, Lasza Dwali, Ricardo Nunes - Adam Frączczak, Jakub Piotrowski, Kamil Drygas (82' Morten Rasmussen), Rafał Murawski (53' Marcin Listkowski), Spas Delew (62' Adam Buksa) - Łukasz Zwoliński

 

Żółte kartki: Łukasz Trałka, Darko Jevtic - Kamil Drygas, Jarosław Fojut, Jakub Piotrowski, Łukasz Zwoliński.

 

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa) Widzów: 14348

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze