Nie tak dawno poznaliśmy obsadę finału turnieju WBSS w wadze junior ciężkiej - tam niespodzianki nie było, gdyż Oleksandr Usyk oraz Murat Gassijew byli typowani do udziału w decydującym boju od razu po wylosowaniu par. Nieco bardziej skomplikowana sytuacja dotyczyła wagi superśredniej, gdyż po w miarę jednostronnych ćwierćfinałach otrzymaliśmy bardzo ciekawie zapowiadające się półfinały. W pierwszym z nich Groves zmierzył się z Eubankiem Jr.

 

Między zawodnikami było mnóstwo złej krwi, a to tylko podgrzewało atmosferę. Od początku niewiele było celnych ciosów, ale w nielicznych wymianach lepiej wyglądał Groves, który wyprzedzał ruchy rywala, a do tego nawet posłał go na deski, choć sędzia nie zdecydował się na liczenie. Do tego w pewnym momencie nie wytrzymał łuk brwiowy Eubanka Jr, co przeszkadzało mu w kolejnych rundach.

 

To jednak nie powstrzymało go przed kolejnymi szarżami, które jednak Groves łatwo neutralizował, a gdy nie trafiał z kontry, to skupiał się na klinczowaniu. Mimo to końcówka rozgrzała fanów do czerwoności, gdyż Eubank Jr w coraz bardziej desperacki sposób szukał nokautu, nadziewając się na kolejne ciosy z prawej ręki. W kilku przypadkach wydawało się, że nie będzie już w stanie kontynuować walki, ale on wytrzymał do końca.

 

Sędziowie po dwunastu rundach wypunktowali 117:112, 116:112 oraz 115:113 dla Grovesa, który nie dość, że awansował do finału turnieju WBSS, to do pasa WBA wagi superśredniej dorzucił też pas IBO. Zwycięstwo przypłacił też kontuzją barku, lecz nie wiadomo jeszcze, jak bardzo jest ona poważna.

 

W finale jego rywalem będzie Juergen Braehmer (49-3, 35 KO) lub Callum Smith (23-0, 17 KO). Ich walka odbędzie się 24 lutego w Norymberdze.