Nie tylko mecz pierwszej rundy singla panów pomiędzy Argentyńczykiem Juanem Martinem Del Potro a Serbem Novakiem Djokoviciem podczas XXXI letnich igrzysk olimpijskich rozgrzał Brazylijczyków. Półfinałowy pojedynek Rafy Nadala z Del Potro obfitujący w błyskotliwe zagrania okrzyknięto tenisowym klasykiem, ale to co w finale przez 4 godziny i 2 minuty wyczyniali na korcie Andy Murray i Delpo przeszło najśmielsze oczekiwania koneserów. Batalia o złoto była zwieńczeniem bardzo wysokiego poziomu sportowego jaki zademonstrowali uczestnicy turnieju olimpijskiego. Wśród pań było również baśniowo, bo konia z rzędem temu, kto przed rozpoczęciem zmagań dałby szanse Portorykance Monice Puig na złoty medal…

 

Tymczasem filigranowa Puig pokonała w boju o mistrzostwo olimpijskie Angelique Kerber. I niech nikogo nie zmylą teorie o tym, że tenisiści nie przywiązują takiej wagi do igrzysk jak przedstawiciele innych dyscyplin. Hiszpan Rafa Nadal, dwukrotny mistrz olimpijski (w singlu z Pekinu’2008 oraz w deblu z Rio de Janeiro’2016 u boku Marca Lopeza) bardzo ceni sobie złote medale wywalczone na olimpijskich arenach.   


Radość Japończyków

 

Rafa wracał do gry po koszmarnej kontuzji nadgarstka. Bardzo chciał wystąpić na brazylijskich kortach, gdyż uraz kolana sprawił, że w 2012 roku w Londynie nie mógł bronić złotego medalu. „Moment, w którym niosłem flagę Hiszpanii podczas ceremonii otwarcia igrzyska na legendarnym stadionie Maracana pozostanie na zawsze w mojej pamięci” – rzekł Rafa. W półfinale debla Hiszpanie: Rafa Nadal i Marc Lopez po zaciętym pojedynku pokonali Kanadyjczyków: Daniela Nestora i Vaska Pospisila 7-6 (1), 7-6 (4). Finałowa batalia była arcydziełem gry podwójnej. Loby, topspiny, czopy, slajsy, skróty, błyskotliwe zagrania i ambitna postawa Rumunów były ozdobą finału igrzysk. Florin Mergea, wielki fan Formuły 1, miłośnik kunsztu Emersona Fittipaldi i Ayrtona Senny, tworzył duet z Horią Tecau i Rumuni zdołali wygrać drugiego seta 6-3. W pierwszej partii wyższość Hiszpanów nie podlegała dyskusji. Lopez i Nadal zwyciężyli 6-2. W trzecim, decydującym o złocie secie, rozgorzała sroga bitwa, a Marc i Rafa wykazali się stalowymi nerwami w newralgicznych chwilach pokonując Florina i Horię 6-4. Rafa był wzruszony podczas ceremonii wręczania medali. „Zdobyć złoto w Rio z jednym z moich najlepszych przyjaciół, to niezapomniane chwile dla mnie. Dokonać tego po dwóch i pół miesiącach bez treningów i solidnych przygotowań to zjawisko niezwykłe. Praca na sali gimnastycznej była podstawą, ale nic wielkiego nie uczyniłem przed przylotem do Brazylii, bo bałem się, że uraz się odnowi” – stwierdził Rafa.

 

W grze pojedynczej Nadal grał na kosmicznym poziomie, ale w półfinale trafił na wyjątkowo zdeterminowanego Argentyńczyka, Juana Martina Del Potro. Hiszpan wygrał pierwszego seta 7-5, przegrał drugiego 4-6, a trzecią partię w tiebreaku siedem do pięciu. W meczu o brązowy medal Nadal musiał uporać się z samurajem z Shimane, który mógł liczyć na szalony doping Japończyków. To zdumiewający fakt, ale prawdą jest, że w Brazylii żyje największa populacja Japończyków poza krajem Kwitnącej Wiśni. Trudno ustalić co gna Japończyków do Brazylii, skoro w Rio de Janeiro tylko połowa domów w dzielnicy Rocinha ma dostęp do elektryczności, a fawele budzą grozę, ale z nieznanych przyczyn Japończycy upodobali sobie Sampę (Sao Paulo), Kurytybę i Rio. Nishikori nie ukrywa, że skorzystał z szalonego dopingu swoich rodaków. Pokonał Rafę 6-2, 6-7 (1), 6-3.

 

Nishikori zdobył pierwszy medal olimpijski w tenisie dla Japonii od 96 lat…      

 

Portoryko oszalało ze szczęścia

 

Wirus Zika nie przestraszył waćpanny Puig. Portorykanka przyleciała do Rio de Janeiro bez wielkich strategii i marzeń o złotym medalu. Wówczas była trzydziestą czwartą rakietą globu w kobiecym tenisie. Monica zagrała bez obciążeń i okazała się postrachem dla mistrzyń Wielkich Szlema. Puig znalazła sposób na Garbine Muguruzę, Petrę Kvitovą i Angelique Kerber, a w dniu finału singla pań ulice Puerto Rico były opustoszałe. Zahipnotyzować 3,4 miliona rodaków – zjawisko z gatunku nadprzyrodzonych… 22-latka nie kryła łez po zwycięstwie nad Niemką. Monica Puig zdobyła pierwszy złoty medal olimpijski dla Portoryko. Monica posłała aż 54 zagrania kończące (winnery) w finałowym starciu z Kerber... 6-4, 4-6, 6-1 dla Puig. „Wiem, że moi rodacy nieśli mnie dopingiem siedząc przed telewizorami, ale nie spodziewałam się, że pokonam tak uznane marki w turnieju olimpijskim. To zdumiewające. Nie mogę przestać płakać…” – rzekła Monica Puig chwilę po tym, gdy wykorzystała piłkę meczową.

 

Wśród mężczyzn Andy Murray grał jak mistrz z prawdziwego zdarzenia. „Wygrałem po raz drugi finał singla na igrzyskach. Nikt przede mną tego nie dokonał, co tylko ilustruje jak trudno jest zdobyć dwa złote medale przy tak ogromnej konkurencji ze strony rywali. Jestem bardzo dumny, że udało mi się sięgnąć po drugi złoty krążek, chociaż bardzo cenię sobie również srebro w mikście z Londynu zdobyte z Laurą Robson. To był jeden z finałów, w którym musiałem nieludzko się napracować, aby wygrać” – powiedział Andy po wygranej nad Delpo. 7-5, 4-6, 6-2, 7-5 dla Szkota i w Dunblane był powód, aby otwierać szampana…

 

„Odkąd byłyśmy juniorkami, marzyłyśmy z Jeleną o medalu olimpijskim. Nie sądziłyśmy, że sięgniemy po złoto. Super, gdy wygrywa się Wielkiego Szlema, ale złoto na igrzyskach to prawdziwe spełnienie marzeń” – powiedziała leworęczna Jekaterina Makarowa, która wraz z rodaczką Jeleną Wiesniną zdobyła złoto w deblu pań. Szwajcarki: Martina Hingis i Timea Bacsinszky musiały zadowolić się złotem.

 

„Najgłębsze, najpiękniejsze uczucia budzą się w sportowcu kiedy gra dla swojego kraju. To co przeżyłem podczas meczu o brązowy medal w mikście wykracza poza moje najśmielsze oczekiwania” – rzekł roniąc łzy Radek Stepanek. „Sztiepec” zdobył brązowy medal z rodaczką Lucie Hradecką po zwycięstwie nad hinduską parą mieszaną: Rohan Bopanna / Sania Mirza 6-1, 7-5…

 

Thiem broni tytułu

 

Rafael Nadal, David Ferrer, Pablo Cuevas, Dominic Thiem – oto triumfatorzy czterech rozegranych edycji turnieju w Rio de Janeiro. Równie szczęśliwi byli chłopcy, którzy dzięki sponsorowi – firmie Claro – mogli pofrunąć na Florydę, aby w akademii IMG odbyć treningi z Nickim Bolletierim. Dyrektor turnieju w Rio de Janeiro – Luiz Carvalho – opiekował się talentami, które spędziły tydzień w USA ucząc się treningu mentalnego, taktyki tenisowej oraz zwiedzili Walt Disney World. Nikt nie chciał opuszczać Florydy… Przygoda życia…

 

W tegorocznej edycji najwyżej rozstawionym singlistą jest Chorwat Marin Cilić. „Turniejową” dwójką jest obrońca tytułu, piekielnie zdolny Dominic Thiem. Przed rokiem Austriak pokonał w finale Pablo Carreno Bustę. Thiem znajduje się w olśniewającej formie, gdyż w niedzielę 18 lutego wygrał finał Argentina Open w Buenos Aires. Co więcej, Dominic nie stracił ani jednego seta… Szkoda tylko, że Thiem, który znakomicie gra na kortach ziemnych, nie kojarzy, że w jego rodzinnym mieście Wiener Neustadt odbył się kapitalny turniej o GP Austrii na żużlu. 17 czerwca 1995 roku Kalifornijczyk Billy Hamill, mistrz refleksu, prawdziwy pocisk i król balansu dokonał niebywałej rzeczy pokonując w wielkim finale Tony’ego Rickardssona, Hansa Nielsena i Marka Lorama. Ależ to było ściganie na torze w Wiener Neustadt… Słyszał o nim nawet niedoszły pianista i świetny trener tenisa, Gunter Bresnik… Austriak Franz Leitner wygrał jeden wyścig!

 

Sporo gwiazd wybrało start w Rio de Janeiro. Gael Monfils, Fabio Fognini i Fernando Verdasco powalczą o punkty i premie finansowe w Brazylii.

 

W deblu najwyżej rozstawioną parę stanowią: Łukasz Kubot i Marcelo Melo. Podczas igrzysk olimpijskich Marcelo Melo i Bruno Soares utknęli w ćwierćfinale, choć apetyty sięgały medalu. W meczu drugiej rundy pokonali Serbów: Novaka Djokovicia i Nenada Zimonjicia, a w ćwierćfinale ulegli rumuńskiej parze: Mergea / Tecau. Nie należy się dziwować, bo Brazylia od lat słynie ze znakomitej pracy nad kunsztem deblistów. Andre Sa, Marcelo Melo i Bruno Soares to wierzchołek góry lodowej. Bruno Soares i Jamie Murray są rozstawieni z numerem drugim w tegorocznej edycji turnieju w Rio.   

 

Igrzyska rozgrywano na kortach twardych, a turniej Rio Open presented by Claro odbywa się na ulubionej nawierzchni największej legendy brazylijskiego tenisa – Gustavo Kuertena – a więc na kortach ziemnych. Osiem kortów mają do dyspozycji dżentelmeni, którzy przybędą do Jockey Club Brasileiro. Niechaj czarują topspinami i drajw wolejami, nie zapominając o kubku znakomitej porannej kawy…                                                           

 

Od poniedziałku 19 lutego transmisje z turnieju w Rio de Janeiro na antenach Polsatu Sport i Polsatu Sport Extra.