W niedzielę wieczorem w końcu otrzymaliśmy oficjalne potwierdzenie hitowej walki Daniela Jacobsa oraz Macieja Sulęckiego, o której mówiło się od kilkunastu dni. Promotor Eddie Hearn opublikował też na Twitterze plakat promujący to wydarzenie, na którym można było znaleźć małą niespodziankę - tuż pod nazwiskiem "Stricza" znalazł się... Artur Szpilka!

Polak po raz ostatni był widziany w ringu w lipcu 2017 roku, kiedy to przegrał przez nokaut z Adamem Kownackim. Dużo mówiło się o zmianie dyscypliny na MMA, ale sam zainteresowany w końcu przyznał, że skupia się na boksie. W ostatniej rozmowie z Polsatsport.pl przyznał, że ma kilka propozycji na kolejną walkę.

Sam Szpilka zdziwił się ogłoszeniem Hearna, zaznaczając, że nic o tym nie wie.

Na gali, na której w głównej walce zobaczymy Jacobsa oraz Sulęckiego, dojdzie do walki Jarrella Millera (20-0-1, 18 KO z Johannem Duhaupas (37-4, 24 KO), a kolejny pojedynek stoczy także niesamowita Katie Taylor (8-0, 4 KO).

 

W załączonym materiale wideo ostatnia rozmowa z Arturem Szpilka.