Jarosz wyjaśnił, dlaczego nie podał ręki trenerowi De Giorgiemu

Siatkówka

Jakub Jarosz skomentował na Twitterze zamieszanie, jakie wybuchło po sytuacji, gdy po meczu PlusLigi nie podał ręki szkoleniowcowi jastrzębian Ferdinando De Giorgiemu. "Zapewniam wszystkich zszokowanych, że był to zwykły przypadek i nie zauważyłem trenera drużyny przeciwnej" – napisał atakujący Asseco Resovii.

Przypomnijmy, że po meczu 21. kolejki PlusLigi, w którym siatkarze Asseco Resovii wygrali 3:0 z Jastrzębskim Węglem, atakujący drużyny gospodarzy nie podał ręki trenerowi jastrzębian Ferdinando De Giorgiemu. Sytuacja ta wywołała spore zamieszanie. Pojawiło się wiele krytycznych opinii ze strony kibiców siatkówki, którzy zarzucili Jaroszowi brak szacunku dla opiekuna rywali.

 

Zawodnik skomentował tę sytuację na Twitterze.

 

"Zapewniam wszystkich zszokowanych, że był to zwykły przypadek i nie zauważyłem trenera drużyny przeciwnej" – napisał.

 

 

"Po podaniu ręki ostatniemu zawodnikowi w zwycięskiej euforii pobiegłem cieszyć się z resztą sztabu naszej drużyny. Nie było to celowe" – stwierdził Jarosz.

 

 

"Jestem jednak zdziwiony, że poważni dziennikarze podchwytują takie tematy. Czy na prawdę w PlusLidze nie dzieje się nic ciekawszego? Szanuję każdego zawodnika i trenera. Także tych, którzy nie powołali mnie do reprezentacji. Miłego dnia." – dodał 31-letni siatkarz.

 

RM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze