Po czterech seriach gier mistrzynie Polski zajmowały drugie miejsce w tabeli grupy C. W pierwszym starciu obu ekip, rozegranym w styczniu w Koszalinie, policzanki poniosły klęskę 0:3 (17:25, 20:25, 19:25). W ostatnim czasie w ekipie Chemika doszło do sporych zawirowań. Po porażce w Pucharze Polski z 1-ligową Radomką Radom (2:3) ze stanowiskiem trenera pożegnał się Jakub Głuszak. W dwóch następnych, wyjazdowych meczach – z Pałacem Bydgoszcz w LSK (3:1) i z Dynamem Kazań w Lidze Mistrzyń – ekipę poprowadził dotychczasowy asystent Piotr Matela.

Pierwsza partia konfrontacji Dynamo – Chemik pokazała, że stawiane na straconej pozycji policzanki, w starciu z faworyzowanymi Rosjankami łatwo nie sprzedadzą skóry. Co prawda przez znaczną część seta przewagę miały gospodynie (8:5, 13:9, 16:12), jednak po drugiej przerwie mistrzynie Polski dzięki dobrej zagrywce zdołały odrobić straty. Atak Straszimiry Simeonowej dał wyrównanie (17:17), a po dotknięciu siatki przez rywalki w kolejnej akcji przyjezdne uzyskały prowadzenie. Rozpoczęła się zacięta walka punkt za punkt, którą zwieńczyła rywalizacja na przewagi. Zwycięsko wyszły z niej policzanki, a seta skuteczną akcją skończyła Bianka Busa (24:26).

Niestety, w drugim secie ekipa z Polski nie zawiesiła rywalkom poprzeczki tak wysoko. Po wyrównanym początku (8:8), gospodynie przejęły inicjatywę na parkiecie i uzyskały wyraźną przewagę (18:12). W końcówce siatkarki Chemika nie miały wiele do powiedzenia. Irina Woronkowa skutecznym atakiem ustaliła wynik seta na 25:16.

Trzecia odsłona miała niezwykły przebieg. Gospodynie rozpoczęły od mocnego uderzenia. Na pierwszej przerwie prowadziły 8:1, po asie serwisowym Woronkowej różnica wzrosła do dziesięciu oczek (12:2)... Wydawało się, że ekipa z Kazania ustawiła sobie przebieg tej partii, jednak policzanki nie rezygnowały, goniły wynik i w końcówce złapały kontakt z rywalkami (23:22, 24:23). Ostatnia piłka padła jednak łupem gospodyń. Po ataku Woronkowej, piłka odbiła się od bloku Chemika i wylądowała tuż za boczną linią boiska...

Zacięta walka w końcówce trzeciej partii dała policzankom nadzieje na wywiezienie choćby punktu z trudnego terenu. Set numer cztery nie miał już jednak historii. Co prawda początek był dla Chemika obiecujący (1:3, 3:6), ale w kolejnych akcjach gospodynie opanowały sytuację i przejęły inicjatywę na parkiecie. W środkowej części miały już wyraźną przewagę, a w końcówce pewnie zmierzały po zwycięstwo (25:14). 

 

Mistrzynie Polski doznały drugiej porażki w tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń, wciąż jednak mają szansę na awans do fazy play-off z drugiego miejsca. Drużyna z Kazania odniosła piąte zwycięstwo i zapewniła sobie pierwsze miejsce w grupie C. 

 

Dynamo Kazań – Chemik Police 3:1 (24:26, 25:16, 25:23, 25:14)

 

Dynamo: Anastasia Samojlenko, Jewgienia Starcewa, Irina Woronkowa, Irina Korolewa, Natalia Mammadowa, Eliza Wasiliewa – Jekatarina Ulanowa (libero) oraz Elena Jeżowa, Anna Kotikowa, Irina Flisztinska.

Chemik: Bianka Busa, Sladjana Mirkovic, Stefana Veljkovic, Natalia Mędrzyk, Malwina Smarzek, Straszimira Simeonowa – Aleksandra Krzos (libero) oraz Alex Holston, Izabela Bełcik, Katarzyna Gajgał-Anioł.