Łukasz Cegliński: Czy jesteś zadowolona z przygotowań? Udało ci się wykonać wszystko, co było zaplanowane?

Paulina Raszewska: Tak, oczywiście. Wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Ponad dwa miesiące ciągłej pracy. Ona cały czas trwa. Teraz schodzimy z cięższych treningów na rzecz szybkości i świeżości. Wszystko poszło zgodnie z planem. Trener powiedział, że nie spodziewał się aż tak dobrych rezultatów, lecz ten główny chcę zaprezentować za półtora tygodnia na KSW.

Jak jest z kopnięciami, które są twoim głównym atutem? W trakcie przygotowań pracowałaś nad nimi jeszcze bardziej, czy skupiałaś się na czymś innym, aby być bardziej wszechstronna?

Skupiałam się na wszystkich elementach. Muszę umieć się odnaleźć w każdej sytuacji zwycięsko. Co do kopnięć... potrafię mocno kopnąć.

Karolina Owczarz liczy na dobrą bitkę. Też się tego spodziewasz? Jak może wyglądać wasza walka?

Bardzo dobrze, że na to liczy. Mam nadzieję, że jest dobrze przygotowana. Zawsze moje walki wyglądają tak, że idę do przodu. Nie boję się dostać, ale nie boję się też uderzyć. Myślę, że będzie to fajna walka dla oka fanów sportów walki.

Czy walka z Karoliną to dla ciebie pierwszy krok? Gdzie chcesz być za kilka lat?

Ta walka to dla mnie bardzo duża szansa. Traktuję to jako przecinek w mojej dalszej przygodzie z MMA. Chcę się bić jak najczęściej i być jak najlepsza. Uważam, że Karolina jest dla mnie najlepszą opcją na debiut. Lepszej opcji nie mogłabym sobie wymarzyć. Bardzo się cieszę, że będzie to ta zawodniczka. To będzie fajna walka.

Cała rozmowa z Pauliną Raszewską w załączonym materiale wideo.