Przed pierwszym gwizdkiem wielu ekspertów oczekiwało olbrzymiej dominacji Barcelony na Stamford Bridge. O ile Duma Katalonii miała bardzo duży procent posiadania piłki, tak lepsze sytuacje mieli londyńczycy. - Zagraliśmy świetny mecz. Byliśmy zwarci i graliśmy kompaktowo. Niestety mieliśmy pecha. Oczywiście nie jest łatwo grać przeciwko Barcelonie. Mieli bardzo duży procent posiadania piłki, ale my stworzyliśmy sporo okazji do zdobycia bramki. Myślę jednak, że kwestia awansu wciąż jest sprawą otwartą. Możemy tam pojechać i zanotować dobry wynik. W pierwszym meczu zasłużyliśmy na zwycięstwo, ale mieliśmy pecha. Zdobyli bramkę po naszym błędzie, ale gramy dalej – powiedział Willian dla Chelsea TV.

Brazylijczyk zdradził, że szkoleniowiec mistrzów Anglii, Antonio Conte kazał swoim zawodnikom grać bardzo blisko siebie i skoncentrować się przede wszystkim na defensywie. - Menadżer mówił nam, żebyśmy grali kompaktowo, byli zwarci. Ciężko jednak gra się z takimi drużynami jak Barcelona, która długo utrzymuje się przy piłce. Biegaliśmy i biegaliśmy, cały czas blisko siebie, aby odzyskać piłkę i wyprowadzić kontratak. Myślę, że robiliśmy to dobrze, to był dobry mecz w naszym wykonaniu. Teraz musimy skupić się na kolejnym spotkaniu – zaznaczył pomocnik Chelsea.

Sam zainteresowany rozegrał kapitalne zawody, w których zapisał się na listę strzelców w drugiej połowie, natomiast w pierwszej części spotkania dwukrotnie trafił w słupek. - Oczywiście jestem szczęśliwy ze zdobytej bramki. Zawsze próbuję w każdym meczu strzelić gola. Przeciwko Barcelonie zaliczyłem prawie hat-tricka (śmiech), podobnie jak w poprzednim spotkaniu w piątek z Hull City. Cieszę się z mojego występu, tak samo jak z występu całej drużyny. Nie jestem zadowolony z wyniku, bo mógł być lepszy, ale taki jest futbol – stwierdził.

Przed Chelsea bardzo trudny terminarz, bowiem The Blues za chwilę zmierzą sie z dwoma zespołami z Manchesteru. Pierwszy z nich na Old Trafford. - Zawsze staram dać z siebie wszystko i jeżeli nadarzy się okazja do zdobycia bramki, to postaram się ją wykorzystać. To będzie jednak kolejny trudny i wielki mecz dla nas, do którego musimy się dobrze przygotować – rzekł na koniec Willian.