"O Szablę Wołodyjowskiego". 63. edycja w rekordowej obsadzie

Inne
"O Szablę Wołodyjowskiego". 63. edycja w rekordowej obsadzie
fot. PAP

W rekordowej obsadzie - z udziałem 205 szermierzy z 40 krajów, w tym 20 Polaków - odbędzie się w weekend w Warszawie już 63. edycja turnieju "O Szablę Wołodyjowskiego", najstarszej imprezy w kalendarzu Pucharu Świata.

- Na liście zgłoszeń znajduje się rekordowa liczba 205 zawodników 40 krajów, w tym 20 Polaków, gdyż skorzystaliśmy z przysługującej gospodarzom możliwości uzupełnienia grup eliminacyjnych do pełnych "szóstek" - poinformował dyrektor generalny Polskiego Związku Szermierczego Jacek Słupski.

Jak dodał, do Warszawy przyjedzie cała światowa czołówka. - Najlepsza "16" rankingu szablistów zamelduje się w komplecie - wspomniał. Najwyżej notowany szermierz, którego zabraknie, to Rosjanin Aleksiej Jakimienko. Dwukrotny zwycięzca zawodów zakończył już jednak sportową karierę.

O główne trofeum - pamiątkową, efektownie zdobioną szablę - powalczą m.in. lider światowego rankingu Koreańczyk Bongil Gu, który warszawski turniej wygrał w latach 2015-16, drugi obecnie na liście FIE mistrz dwóch ostatnich igrzysk Węgier Aron Szilagyi czy brązowy medalista olimpijski z Rio de Janeiro i triumfator imprezy z 2007, a także ubiegłego roku Koreańczyk Junghwan Kim.

Najliczniejszą reprezentację stanowić będą gospodarze, choć o sukcesy będzie trudno. Obecnie najwyżej sklasyfikowanym Polakiem na liście światowej jest Jakub Ociński (AZS AWF Katowice), który zajmuje 81. lokatę.

- Liczymy, że Kuba pokaże się z dobrej strony, bo w przeszłości zdarzało mu się awansować do najlepszej "32", a nawet "16" pucharowych zmagań. Młodzież, na którą mocno stawiamy, musi jeszcze okrzepnąć. Juniorzy w ubiegłym roku w drużynie zajęli czwarte miejsce w mistrzostwach Europy, w kadetach też jest kilku obiecujących chłopaków. Zdajemy sobie jednak sprawę, że na sukcesy wśród seniorów musimy jeszcze chwilę poczekać - nadmienił Słupski.

W sięgającej 1955 roku historii tej imprezy biało-czerwonym nie wiodło się najlepiej. Na liście triumfatorów są tylko cztery nazwiska: nieżyjący już Jerzy Pawłowski i Emil Ochyra oraz Tadeusz Piguła i Norbert Jaskot. Od ostatniego triumfu mija 21 lat. 12 lat temu bliski zwycięstwa był Marcin Koniusz, ale przegrał w finale z Hiszpanem Jaime Martim 14:15.

W piątek w Hali Arena na Ursynowie odbędą się w kwalifikacje. W sobotę od godz. 10 trwać tam będzie turniej główny. Na decydujące pojedynki - od ćwierćfinałów - szabliści przeniosą się do Dużej Auli Politechniki Warszawskiej.

- Pierwotnie pomysł z organizacją finału w auli Politechniki miał jedynie uświetnić jubileusz 60-lecia "Szabli Wołodyjowskiego", ale ta lokalizacja świetnie się sprawdziła. Niektórzy uczestnicy nie mogli się nadziwić w jak pięknej scenerii odbywają się najważniejsze walki. Dzięki przychylności władz uczelni kontynuujemy współpracę - zaznaczył Słupski.

Zawody drużynowe rozpoczną się w niedzielę o godz. 10 ponownie w ursynowskim obiekcie.

Już po raz dziewiąty rozegrany zostanie również turniej integracyjny, w którym walczyć będą ze sobą zawodnicy niepełnosprawni i pełnosprawni. Zmagania toczyć się będą według standardów dla niepełnosprawnych, a szabliści będą rywalizować na wózkach. Finał poprzedzi najważniejszy pojedynek turnieju PŚ.

en, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze