Zieliński trenerem Bruk-Betu został we wtorek zastępując na tym stanowisku Macieja Bartoszka, który pracował w Niecieczy od 20 września. Pod jego kierunkiem zespół wygrał cztery mecze ligowe, czterokrotnie remisował i poniósł sześć porażek. Te wyniki nie zadowoliły władz klubu, zwłaszcza że w dwóch tegorocznych spotkaniach z Koroną Kielce i Górnikiem Zabrze Bruk-Bet poniósł dotkliwe porażki 0:3 i z dorobkiem 21 punktów spadł na przedostatnie miejsce w tabeli.

Zieliński jest już trzecim trenerem, który poprowadzi małopolski klub w obecnych rozgrywkach. Sezon zespół rozpoczął po kierunkiem Mariusza Rumaka.

- Oglądałem bardzo dużo spotkań Bruk-Betu, ale na dokładniejszą ocenę przyjdzie jeszcze czas. Po pierwszym treningu mogę powiedzieć, że jestem zbudowany zaangażowaniem piłkarzy. Jesteśmy w trudnej sytuacji więc wszystkie ręce na pokład. Damy sobie radę – zapewnia Zieliński, który od czerwca ubiegłego roku, gdy rozstał się z Cracovią, pozostawał bez pracy.

Wraz z trenerem Bartoszkiem odeszli jego współpracownicy – Piotr Tworek i Kamil Kuzera. Nowym asystentem Zielińskiego został Pavol Stanio. Słowak ponad rok temu zakończył piłkarską karierę, a do historii klubu z Niecieczy przeszedł jako strzelec pierwszego gola w spotkaniach ekstraklasy. Stano, który kształcił się w Szkole Trenerów PZPN w Białej Podlaskiej, ma na swoim koncie 243 mecze w ekstraklasie. Oprócz Bruk-Betu był zawodnikiem: Podbeskidzia Bielsko-Biała, Korony Kielce, Polonii Bytom i Jagiellonii Białystok.

- Dostałem propozycję zostanie asystentem trenera Zielińskiego i z niej skorzystałem. Bardzo się cieszę, że wracam do Niecieczy po roku przerwy, choć teraz już w innej roli. Praca tutaj to dla mnie duże wyzwanie – podkreślił Stano.

W sobotę Bruk-Bet zmierzy się w derbach Małopolski z Sandecją, która zgromadziła jeden punkt więcej (22) i zajmuje 14. miejsce w tabeli. Obydwa zespoły łączy to, że beniaminek z Nowego Sącza swoje mecze w roli gospodarza rozgrywa na stadionie w Niecieczy. W tym przypadku trudno więc mówić o atucie własnego boiska. W poprzednim spotkaniu pomiędzy tymi zespołami 1:0 wygrała Sandecja, która była wówczas formalnym gospodarzem. Po tej porażce pracę w Niecieczy stracił trener Rumak.

- Cieszę się, że wszyscy zawodnicy wrócili do zdrowia, będę miał większe pole manewru przy wyborze składu – powiedział Zieliński, który będzie mógł także skorzystać z pomocnika Łukasza Piątka. W poprzednim meczu z Górnikiem Zabrze pauzował on za żółte kartki.