Adamek: Coś się kroi...

Sporty walki

- Coś się kroi, ale co będzie to trudno powiedzieć. Czekamy cierpliwie i zobaczymy - powiedział Tomasz Adamek (52-5, 30 KO), który w piątek przyleciał do Polski. Pięściarz przyznał, że po walce z Fredem Kassim (18-7-1, 10 KO) nie miał większych problemów zdrowotnych i jest gotowy na kolejne wyzwania.

Mariusz Hawryszczuk: Padła deklaracja: dwie walki i koniec kariery. Nie ma odwołania od tego?

 

Tomasz Adamek: Jak mówi polskie przysłowie, "nigdy nie mów nigdy". Na razie przyleciałem, aklimatyzuję się. Coś się kroi, ale co będzie to trudno powiedzieć. Czekamy cierpliwie i zobaczymy.

 

W którą stronę pójdziecie jeśli chodzi dobór rywali? Taki, który sprawi, że ta walka będzie widowiskowa, być może trochę łatwiejsza, czy wręcz przeciwnie jakieś głośne nazwisko?

 

Nigdy nie chciałem łatwych walk, bo nic nie wnoszą do mojej kariery. Jeśli mam być w tym biznesie to tylko po ciężkich, zaciętych walkach. Kibice przychodzą oglądać takie pojedynki. Nawet są nokdauny i krew. Takie walki się zapamiętuje na wiele lat, takich sobie życzę. Muszę wychodzić z takich starć zwycięsko i potem zobaczymy co przyniesie czas.

 

Po walce z Kassim jakie odpowiedzi?

 

To był bardzo niewygodny zawodnik. Amerykańscy trenerzy mi mówili, że będę sobie z nim gorzej radził. Poradziłem sobie spokojnie, nie byłem poobijany. Zero uszczerbku na zdrowiu. Jestem gotowy na kolejne podboje.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

Mariusz Hawryszczuk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze