Starcie podwyższonego ryzyka we Włoszech! Napoli zagra bez wsparcia kibiców

Piłka nożna
Starcie podwyższonego ryzyka we Włoszech! Napoli zagra bez wsparcia kibiców
fot. PAP

Prowadzący w tabeli włoskiej ekstraklasy piłkarze Napoli w poniedziałek, na zakończenie 26. kolejki, zagrają na Sardynii z zajmującym 14. miejsce Cagliari. Gospodarze - ze względów bezpieczeństwa - zdecydowali się nie wpuszczać na stadion fanów z Neapolu.

Choć do końca sezonu pozostało 13 kolejek to wiadomo, że wyścig o scudetto rozegra się między Napoli a walczącym o siódmy z rzędu tytuł Juventusem. Obecnie w tabeli prowadzi zespół Piotra Zielińskiego i wracającego do pełni sił po poważnej kontuzji i operacji Arkadiusza Milika, ale "Stara Dama" ma tylko punkt mniej.

Obie drużyny ostatnio ligowe punkty straciły solidarnie w 16. kolejce, czyli 9-10 grudnia. Następnych dziewięć meczów wygrały i zbudowały 15- i 16-punktową przewagę nad trzecią w tej chwili Romą.

Napoli, które w czwartek odpadło z Ligi Europejskiej, mimo zwycięstwa 2:0 w Niemczech nad RB Lipsk w rewanżowym pojedynku 1/16 finału (gol Zielińskiego), czeka w poniedziałek wyjazd na Sardynię i mecz z 14. w tabeli Cagliari. Gospodarze czekają na wygraną z zespołem z Neapolu od 19 kwietnia 2009.

Na razie najgłośniej jest o decyzji prefektury Cagliari, która - traktując spotkanie jako imprezę podwyższonego ryzyka - zakazała sprzedaży biletów kibicom pochodzącym z Kampanii, a ci którzy już je nabyli, powinni zwrócić, bo na Sardinia Arena i tak nie wejdą.

Takie stanowisko spotkało się z ostrą reakcją władz Neapolu. - Jako neapolitańczyk, kibic i burmistrz zakaz uczestnictwa naszych fanów w poniedziałkowym meczu uważam za nieuzasadniony, niedopuszczalny i dyskryminujący - zaznaczył Luigi De Magistris w oświadczeniu na Facebooku.

Pojedynkiem z liderem żyją już piłkarze Cagliari. Obrońca Luca Ceppitelli wierzy, że jego drużynę stać na niespodziankę. - Rywale mają słabe punkty, zdarzają im się błędy, chodzi tylko o to, by je umiejętnie wykorzystać. Jeśli zaprezentujemy swój najlepszy futbol, nie musimy przegrać - przyznał w wywiadzie dla gazety "La Nuova Sardegna".

Zwrócił uwagę, że niedawno Cagliari grało z Juventusem i stoczyło wyrównany pojedynek, przegrywając 0:1. - Takie mecze szczególnie mobilizują, mają dodatkowy smaczek. Zdajemy sobie sprawę, jakie znaczenie ma potyczka z Napoli dla nas, rywali, ale i kibiców. Wciąż nie możemy być pewni utrzymania i każda zdobycz może być na wagę złota - przyznał i dodał, że według niego do realizacji nadrzędnego celu potrzebnych będzie 34-35 punktów, zatem jego zespołowi brakuje jeszcze 10.

W niedzielę wicelider z Turynu podejmie Atalantę Bergamo. Goście w czwartek pożegnali się z Ligą Europejską (1:1 z Borussią Dortmund) i mogą się skupić na walce o prawo występu w tych rozgrywkach w przyszłym sezonie. Na razie zajmują ósmą pozycję i tracą trzy punkty do Sampdorii Genua, która jest szósta, a ta lokata oznacza udział w kwalifikacjach LE.

Będzie to już trzecia konfrontacja obu jedenastek w tym sezonie, ale pierwsza w Turynie. W październiku spotkanie ekstraklasy w Bergamo zakończyło się remisem 2:2, a w styczniu "Juve" wygrało tam 1:0 w pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Włoch. Rewanż odbędzie się w Turynie już w środę, zaledwie trzy dni po ligowym starciu.

Do dyspozycji trenera turyńczyków Massimiliano Allegriego będzie już kontuzjowany ostatnio Francuz Blaise Matuidi, a w podstawowym składzie powinien się też znaleźć wracający do formy po urazie Szwajcar Stephan Lichsteiner. Zabraknie natomiast obrońcy Mattii De Sciglio, który po ubiegłotygodniowych derbach z Torino (1:0) ma problem z lewym udem.

Media awizują, że w bramce zagra Gianluigi Buffon, który miałby zastąpić Wojciecha Szczęsnego. Występujący na zmianę Włoch i Polak na własnym stadionie w Serie A zachowują czyste konto od 5 listopada (2:1 z Benevento).

Dotychczas w Turynie obie drużyny zmierzyły się w lidze 55 razy. Gospodarze wygrali 37-krotnie, 14 spotkań zakończyło się remisem, a tylko cztery zwycięstwa odniosła ekipa z Bergamo. Ostatnie w sezonie 1989/90.

Najciekawiej w programie 26. kolejki zapowiada się rywalizacja trzeciej w tabeli Romy z niepokonanym od siedmiu kolejek Milanem, który plasuje się cztery lokaty niżej. Obie drużyny w środku tygodnia ze zmiennym szczęściem walczyły w europejskich pucharach - rzymianie ulegli w Charkowie Szachtarowi Donieck 1:2 w pierwszym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów, a "Rossonerri" zwycięstwem 1:0 nad Łudogorcem Razgrad przypieczętowali awans najlepszej "16" LE.

"Polska" Sampdoria Genua, której piłkarzami są Karol Linetty, Bartosz Bereszyński i Dawid Kownacki, podejmie Udinese. Szósty zespół w tabeli postara się zrewanżować za porażkę 0:4 w pierwszej rundzie.

W ważnym dla układu dolnej części tabeli meczu 17. Crotone zagra u siebie z mającym cztery punkty mniej i otwierającym strefę spadkową SPAL, którego barwy reprezentują Thiago Cionek i Bartosz Salamon.

en, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze