Spotkanie w Bielsku-Białej było dla podopiecznych trenera Antigi już trzecim meczem w okresie zaledwie dziewięciu dni. Stołeczni siatkarze wciąż zmagają się też z kilkoma kontuzjami, ale mimo problemów to oni byli zdecydowanymi faworytami w starciu z ostatnią drużyną tabeli PlusLigi.

 

– Szkoda, że ta znakomita passa zakończyła się właśnie teraz. Mimo wielu problemów, z którymi się zmagamy, mieliśmy okazję na zdobycie kolejnych punktów, jednak tego nie wykorzystaliśmy – powiedział po meczu z BBTS trener Antiga.

 

– Wyobrażałem sobie, że spotkanie z bielszczanami będzie trudne i niestety się to sprawdziło. Siatkarze BBTS znakomicie spisywali się w grze na wysokiej piłce. Ta drużyna jest niesamowicie mocna fizycznie, co dzisiaj pokazali w dobrej zagrywce i właśnie tej wysokiej piłce. Nie byliśmy w stanie kontrolować ich ani w bloku, ani w obronie. Po naszej stronie pojawiło się sporo błędów, brakowało skuteczności w ataku, zbyt często nas blokowano. Kontuzja Damiana Wojtaszka również nam nie pomogła – dodał szkoleniowiec ONICO.

 

– Ta dwutygodniowa przerwa przed kolejnym meczem ligowym będzie nam niezmiernie potrzebna. Jutro Damian Wojtaszek przejdzie kompleksowe badania, abyśmy mogli się dowiedzieć, jak długo będzie musiał odpocząć od treningów. Jędrzej Gruszczyński bardzo dobrze radzi sobie na pozycji libero, jednak w obliczu kontuzji zarówno Bartosza Kwolka, jak i Damiana Wojtaszka, nie moglibyśmy przeprowadzać żadnych zmian. Czekamy więc na wyniki badań Damiana, a potem podejmiemy dalsze decyzje – zakończył Antiga.

 

– Zapomnieliśmy już, jak to jest przegrywać w lidze, ale każda seria się kiedyś kończy – powiedział z kolei kapitan ONICO Andrzej Wrona.