Na początku mówiło się nawet o czteroletnim zakazie gry dla Francuza. Jednak UEFA zmniejszyła zawieszenie do dwóch lat, po czym sprawa trafiła do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie, który obniżył karę do sześciu miesięcy. Nasri złamał przepisy antydopingowe w grudniu 2016 roku, kiedy przybywał na wakacjach w Stanach Zjednoczonych. Piłkarz był wtedy na wypożyczeniu w Sevilli i powiadomił klubowych lekarzy o problemach zdrowotnych - czuł się chory oraz wymiotował.

Nasri otrzymał pomoc od prywatnej kliniki lekarskiej - "Drip Doctors" - założonej przez Jamilę Sozahdah, która wstawiła po leczeniu zdjęcie z piłkarzem. Firma specjalizuje się w nowatorskich kuracjach, a przede wszystkim w zabiegach z użyciem wprowadzanych dożylnie substancji - w ofercie mają kroplówki uzupełniające witaminy, odmładzające, regeneracyjne, wspomagające nawadnianie organizmu. Z tej ostatniej skorzystał Nasri, przyjmując dożylnie 500 mililitrów płynów. Według przepisów UEFA profesjonalny piłkarz jednorazowo może otrzymać dawkę 50 mililitrów - Francuz przekroczył limit dziesięciokrotnie!

Obecnie Nasri nie jest zawodnikiem żadnego klubu. Ostatnio grał w Antalyaspor, ale opuścił turecki klub po sześciu miesiącach. W latach 2008-2011 występował w Arsenalu, a nastepnie przeniósł się na Etihad Stadium za 25 milionów funtów, by występować w barwach Manchesteru City.