Mika to jeden z najpopularniejszych polskich siatkarzy ostatnich lat. Z reprezentacją Polski, którą prowadził trener Stephane Antiga, w 2014 roku wywalczył złoty medal mistrzostw świata. Choć pochodzi z położonej na południu Polski miejscowości Kobiernice, od kilku lat związany jest z Gdańskiem. Nic więc dziwnego, że stał się jedną z twarzy kampanii "Gdańsk. Tu się żyje!", w której, w krótkich filmikach, bohaterowie opowiadają o walorach stolicy Pomorza.

 

O udział w projekcie poprosiliśmy "nowych gdańszczan", kierując się różnorodnością ich życiowych historii, a nie popularnością. To nie tylko te trzy osoby o znanych nazwiskach. O swoich historiach opowiedzieli nam również m.in. inżynier z firmy budowlanej czy świeżo upieczona absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego – wyjaśnia pomysł kampanii Anna Zbierska, zastępca dyrektora Wydziału Promocji i Komunikacji Społecznej Miasta Gdańska.

 

Mateusz Mika jest jedynym ambasadorem miasta ze świata gdańskiego sportu. Jakie są pierwsze wspomnienia "Mikusia" związane z Gdańskiem?

 

Pamiętam, jak przyjechałem tutaj na mecz, kiedy Trefl grał jeszcze w pierwszej lidze. Ja byłem wtedy uczniem Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Spale. Jeśli mnie pamięć nie myli, przegraliśmy wtedy w trzech setach – wspomina Mika.

 

Nie podejmowałem jeszcze decyzji, gdzie chciałbym się osiedlić w przyszłości, ale na pewno Gdańsk jest jednym z faworytów. Sposobów na spędzenie czasu jest tutaj mnóstwo, dla mnie najprostszym jest wyjście na plażę, czy zabranie psa na spacer po molo w Brzeźnie, ponieważ niedaleko mieszkam. Do tego dochodzi jednak szereg możliwości, które stwarza Gdańsk. Myślę, że codziennie można tu odkryć coś nowego – uważa kapitan Trefla.

 

Cała wypowiedź Mateusza Miki w materiale wideo: