Cracovia podjęła decyzję ws. Probierza

Piłka nożna
Cracovia podjęła decyzję ws. Probierza
fot. Cyfrasport

Jeden z najbardziej znanych polskich trenerów piłkarskich Michał Probierz dostał od Cracovii propozycję przedłużenia umowy do 2020 roku. Szkoleniowiec postanowił skorzystać z tej możliwości. Poprzedni kontrakt z "Pasami" wiązał go z krakowskim klubem do zakończenia sezonu 2018/19.

"Wypada mi podziękować profesorowi Januszowi Filipiakowi i wiceprezesowi Jakubowi Tabiszowi oraz wszystkim ludziom związanym z Cracovią za zaufanie. Jest to bardzo trudne w naszych warunkach, a ci ludzie wytrzymali najtrudniejszy okres, gdy długo byliśmy na przedostatnim miejscu w tabeli. Cracovia jest klubem, który ma duży potencjał, tylko teraz go trzeba jeszcze odpowiednio pobudzić. Tym bardziej jest to miłe, że mając jeszcze ponad rok kontraktu otrzymałem propozycję jego przedłużenia" - powiedział Probierz.

 

Zwrócił uwagę, że "wiadomo, jak jest w polskiej piłce – dzisiaj się jest, a jutro cię nie ma". - Sam wiem, że nasze wyniki mogły być lepsze, ale trzeba też zwrócić uwagę, że w ostatnich pięciu meczach graliśmy z drużynami z czołówki i zdobywaliśmy punkty – podkreślił Probierz, który wyraził nadzieję, że gdy już odjedzie z Cracovii, to chciałby zostawić drużynę, z którą nowy trener będzie mógł powalczyć o mistrzostwo i będzie mógł powiedzieć, że to jest już jego zespół.

 

W ten sposób nawiązał do pojawiających się opinii, że obecne wyniki Jagiellonii to wyłączna zasługa trenera Ireneusza Mamrota. - Jest to dla mnie bardzo dziwne, bo nigdy temu klubowy nie życzyłem źle, a wręcz przeciwnie. Tym bardziej jest to przykre, że ktoś chce mi przywalić. Przypominam tym ludziom, że w poprzednim sezonie Jagiellonia po 30 kolejkach była na pierwszym miejscu w tabeli, a po ostatniej została wicemistrzem Polski. Ci ludzie bardzo szybko zapominają, a i tak moim największym sukcesem w Jagiellonii było odrobienie minus 10 punktów i utrzymanie zespołu w sezonie 2009/10. Z mojej strony jest to już ostatnia wypowiedź na temat Jagiellonii, ale ludziom, którzy teraz przywalają mi z boku, radzę, aby poszli na stację benzynową, gdzie jest lód i przyłożyli go sobie do głowy – zaapelował Probierz.

 

W tym roku Cracovia w czterech spotkaniach wywalczyła siedem punktów, mimo to jej szanse na awans do grupy mistrzowskiej są niewielkie. Aby ich całkowicie nie stracić, "Pasy" muszą w niedzielę pokonać Arkę. - To jest solidny zespół, widać, że odżył po tym, jak w zeszłym roku zdobył Puchar Polski i utrzymał się w ekstraklasie. Wiemy, jakie Arka ma atuty i musimy je wyeliminować. Trzeba zwrócić uwagę na ich wrzuty z autu. Wrzucają piłkę najdalej w lidze – przestrzegał Probierz.

 

Cracovii nie brakuje problemów przed niedzielnym spotkaniem. Probierz podkreślił, że od powrotu z obozu w Turcji tylko dwa razy treningi zostały przeprowadzone na naturalnej murawie. Z Arką na pewno nie zagra Matic Fink. Słoweniec będzie pauzował za kartki, ale i tak nie mógłby się pojawić na boisko, gdyż leczy kontuzję. Poza tym pod znakiem zapytania, ze względu na drobne urazy, stoją występy: Diega Ferraressa, Sergeia Zenjova i Miroslava Covilo. Za to do zdrowia powrócił już Niko Datkovic, który może zstąpić Finka na prawej obronie.

 

Cracovia zajmuje obecnie 11. miejsce w tabeli z dorobkiem 29 punktów. Arka jest dziewiąta i ma pięć punktów więcej. Mecz rozpocznie się w niedzielę o godz. 15:30. W poprzednim spotkaniu pomiędzy tymi zespołami w Gdyni padł remis 1:1.

 

Niespełna 46-letni trener objął Cracovię 21 czerwca 2017 roku i podpisał wówczas dwuletni kontrakt. Wcześniej jako szkoleniowiec pracował w Polonii Bytom, Widzewie Łódź, Jagiellonii Białystok, ŁKS-ie Łódź, grecki Aris Saloniki, Wiśle Kraków, GKS-ie Bełchatów oraz Lechii Gdańsk.

A.J., Polsat Sport, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze