6:0, 5:0, 9:2, 3:1, 8:0, 5:0, 8:0... Bayern znów rozgromi HSV?

Piłka nożna
6:0, 5:0, 9:2, 3:1, 8:0, 5:0, 8:0... Bayern znów rozgromi HSV?
fot. PAP/DPA

W sobotnim meczu 26. kolejki niemieckiej ekstraklasy piłkarskiej lider Bayern Monachium Roberta Lewandowskiego podejmie przedostatni Hamburger SV. W ostatnich siedmiu spotkaniach u siebie Bawarczycy strzelili temu rywalowi 44 gole, tracąc tylko trzy.

Od marca 2011 roku Bayern pokonał u siebie HSV kolejno: 6:0, 5:0, 9:2, 3:1, 8:0, 5:0 i w lutym ubiegłego roku 8:0. Teraz piłkarze z Monachium też będą zdecydowanymi faworytami (63). Prowadzą w tabeli z przewagą aż 20 punktów nad wiceliderem Schalke 04 Gelsenkirchen. W efekcie trener Jupp Heynckes czasami oszczędza czołowych graczy, m.in. Lewandowskiego, lidera klasyfikacji strzelców Bundesligi (nie grał w poprzednim meczu - z Freiburgiem).

 

W sobotę, jak poinformował Heynckes, nie wystąpi James Rodriguez. Kolumbijczyk dochodzi do formy po kontuzji łydki i trener nie chce ryzykować.

 

Bawarczycy ostatniej porażki doznali 25 listopada (1:2 na wyjeździe z Borussią Moenchengladbach). Od tej pory - licząc wszystkie rozgrywki - zwyciężyli w 17 meczach i raz zremisowali.

 

"Bayern Monachium jest najlepszą drużyną w Niemczech i być może nawet w Europie" - przyznał trener Hamburgera SV Bernd Hollerbach.

 

Tymczasem jego podopieczni zajmują przedostatnie miejsce (18 pkt), tracąc siedem punktów do 16. lokaty, dającej prawo gry w barażu o utrzymanie w Bundeslidze. Drużyna nie wygrała żadnego z dwunastu kolejnych meczów, a z czterech ostatnich przegrała trzy.

 

W czwartek doszło w HSV do kadrowego trzęsienia ziemi. Rozstano się z dyrektorem generalnym klubu Heribertem Bruchhagenem oraz dyrektorem sportowym Jensem Todtem.

 

"Po dogłębnej analizie ogólnej sytuacji zdecydowaliśmy się podjąć ten krok i zacząć od nowa" - przyznał prezes zarządu Bernd Hoffmann.

 

HSV to jedyny klub, który gra nieprzerwanie w Bundeslidze od początku jej powstania (od 1963 roku).

 

Początek sobotniego meczu w Monachium o godzinie 15.30.

 

Wicelider Schalke (43) już w piątek zagra na wyjeździe z FSV Mainz. Trzecia w tabeli Borussia Dortmund Łukasza Piszczka w ciekawie zapowiadającym się niedzielnym meczu spotka się u siebie z czwartym Eintrachtem Frankfurt. Oba zespoły mają po 42 punkty.

 

Piłkarze BVB w miniony czwartek niespodziewanie przegrali u siebie z FC Salzburg 1:2 w 1/8 finału Ligi Europejskiej. Piszczka zabrakło w kadrze niemieckiego zespołu z powodu problemów zdrowotnych.

 

Walczący o utrzymanie, piętnasty w tabeli VfL Wolfsburg zagra w sobotę na wyjeździe z Hoffenheim. Pomocnik "Wilków" Jakub Błaszczykowski we wtorek wznowił treningi. Od listopada zmagał się z urazem pleców.

RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze