Mierzejewski w barwach Sydney FC prezentuje się rewelacyjnie i z miejsca stał się ulubieńcem australijskich kibiców. W 19 ligowych spotkaniach zdobył 12 bramek i zanotował aż 6 asyst. Jest trzecim strzelcem rozgrywek. Dla selekcjonera to jednak za mało, żeby zapewnić sobie powołanie do reprezentacji Polski. Wpływ na decyzję Nawałki mogły mieć względy pozasportowe i zachowanie piłkarza podczas ostatniego zgrupowania, na którym się pojawił.

 

Pomocnik postanowił wbić lekką szpilkę i z humorem skomentował swój brak powołania na mecze z Nigerią (23 marca) i Koreą Południową (27 marca). Na Twittera wrzucił screena z menadżera piłkarskiego z informacją, że Nawałka pojawił się na meczu Sydney FC, żeby obserwować właśnie Mierzejewskiego.

 

"Według niepotwierdzonych doniesień Nawałka chciał się na własne oczy przekonać, czy pomocnik powinien zostać powołany na następne zgrupowanie" – było napisane w wiadomości, którą otrzymał w grze. Według naszych informacji selekcjoner nie wybrał się do Australii, a jak wiemy, na pomoc Mierzejewskiego również się nie zdecydował.