"Nysa – to się krótko pisze, ale długo pamięta". Konferencja przed PP siatkarek

Siatkówka
"Nysa – to się krótko pisze, ale długo pamięta". Konferencja przed PP siatkarek
fot. Twitter

– Jest to dla nas wielka radość i zaszczyt, że możemy gościć w Nysie finałowy turniej Pucharu Polski – powiedział na konferencji prasowej burmistrz miasta Kordian Kolbiarz. W sobotę i niedzielę (10–11 marca) w Hali Nysa cztery zespoły powalczą o Puchar Polski siatkarek.

W meczach półfinałowych zmierzą się: ŁKS Commercecon Łódź z Enea PTPS Piła oraz Grot Budowlani Łódź z pierwszoligowym E.Leclerc Radomka Radom. Zwyciężczynie awansują do finału, który zostanie rozegrany w niedzielę.

 

Na konferencji prasowej przed turniejem w Nysie powiedzieli:

 

Kordian Kolbiarz (burmistrz Nysy):

 

– Chciałbym bardzo podziękować ludziom, dzięki którym turniej o Puchar Polski rozegrany zostanie w Nysie, czyli panom prezesom Arturowi Popce i Waldemarowi Kobieni. W naszym mieście są olbrzymie tradycje siatkarskie, a dla nas jest wielką radością, że możemy gościć cztery świetne drużyny siatkarskie. Życzę dobrych wyników, mogę powiedzieć, że trzymamy kciuki za wszystkich. I zachęcam, żeby jeszcze wrócić do Nysy, już niekoniecznie na siatkówkę, bo jesteśmy miastem, które ma się czym pochwalić. Można u nas naprawdę miło spędzić  czas.

 

Artur Popko (prezes PLPS):

 

– Nysa nie jest obcym miejscem na siatkarskiej mapie Polski. Przez wiele  lat była tu  mocna siatkówka, ale nie było hali. Teraz jest i to nas bardzo cieszy. Nysa jest przyzwyczajona do męskiej siatkówki, a teraz będzie żeńska. Nysa – to się krótko pisze, ale długo pamięta.

 

Bogdan Wyczałkowski (prezez Agencji Rozwoju Nysy):

 

– W Nysie jest bardzo duże zapotrzebowanie na takie imprezy. Cieszę się, że wszystko, co najpiękniejsze w polskej siatkówce będzie działo się w Nysie. Jest wśród siatkarek przedstawicielka Nysy, ale żałujemy, że nie ma drużyny z Nysy. Nasz burmistrz wspiera sport i mam nadzieję, że będziemy jeszcze panie gościli na takich imprezach. Nysa może pochwalić się pięknym obiektem. Muszę powiedzieć, że bardzo się cieszyłem, że gdy spiker w trakcie męskiego finału Pucharu Polski we Wrocawiu powiedział, że Puchar Polski kobiet będzie w Nysie, to pojawiły się brawa.  Dziękujemy za zaufanie.

 

Waldemar Kobienia (prezes Opolskiego Związku Piłki Siatkowej):

 

– Wierzymy, że Nysa wróci do tej elity. Przy rozmowie w trakcie otwarcia hali rozmawialiśmy z burmistrzem o planach i wtedy pan burmistrz powiedział, że może zrobimy takie przedłużone Święto Kobiet. Wierzymy, że będzie komplet publiczności i wszyscy zapamietają ten turniej jako piękne widowisko. A Nysa nie będzie kojarzona tylko z męską siatkówką, ale i żeńską.

 

Michal Masek (trener ŁKS Commercecon):

 

– Bardzo się cieszymy, że awansowaliśmy do tego turnieju i możemy tutaj być. Mamy trudny grafik, ale mam nadzieję, że wszystko się dobrze ułoży.

 

Marcin Sawoniuk (menadżer ŁKS):

 

– ŁKS jest jeden, ale wielosekcyjny. To są nie tylko kibice siatkarscy, ani piłkarscy, to są fani wszystkich sekcji. Współpraca z kibicami układa się dokonale, a wynik ciągnie wszystko do góry. Im lepszy wynik, tym więcej kibiców, a mamy przecież najwyższą frekwencję w lidze. Trudno jest wypełnić Atlas Arenę, ale już udało nam się sprawić, że były pełne trybuny.

 

Jacek Pasiński (trener Enea PTPS Piła):

 

– Zrobiliśmy sobie wielką frajdę, że tu jesteśmy. Przyjechaliśmy tutaj z wielką przyjemnością, bo to podsumowanie naszej ciężkiej pracy. Chcemy grać jak najładniejszą siatkówkę, by kibice wyszli zadowoleni. Dla nas nie wynik jest najważniejszy, a gra i zadowolenie ludzi, którzy przychodzą na nasze mecze. Będziemy grać jak najlepiej. A czy to wystartczy? Czas pokaże.

 

Anita Kwiatkowska (Enea PTPS Piła):

 

– W pierwszej rundzie ŁKS pokazał wyższość nad nami, a zupełnie odwrotnie było podczas drugiego meczu. Na pewno będzie walka, a naszym celem jest zostawienie serducha i dobra zabawa.

 

Jacek Skrok (trener E.Leclerk Radomka Radom):

 

– Jesteśmy Kopciuszkiem na salonach i znaleźlimy się w godnym gronie. Dla nas to wielka premia za pracę. Kiedyś był to zespół bezimienny, a dziś wszyscy mówią o Radomce. Przyjechaliśmy pokazać się z jak najlepszej strony. I obiecuję, że będziemy walczyć od pierwszej do ostatniej piłki.

 

Aleksandra Przepiórka (E.Leclerc Radomka Radom):

 

– Nie spodziewałyśmy się takiego wyniku z Chemikiem Police, myślałyśmy o jednym secie, może dwóch, ale nie o zwycęstwie w całym meczu. Ogromnie się cieszymy, że tu jesteśmy, bo dla nas to ogromny zaszczyt móc rywalizować z najlepszymi drużynami w Polsce.

 

Błażej Krzyształowicz (trener Grot Budowlani Łódź):

 

– Oczekuję – podobnie jak wszyscy – dobrej gry, ale też zwycięstw. Mam nadzieję, że nasza gra pozwoli na te zwycięstwa. To jest nasz czwarty z rzędu FinalFour Pucharu Polski i do tej pory nie udało nam się go wygrać, więc nastawienie jest takie, by zajść jak najdalej i, mam nadzieję, wygrać. Ale to sprawa otwrarta, bo każdy się będzie bił i walczył o każdą piłkę.

 

Gabriela Polańska (Grot Budowlani Łódź):

 

– Być może wiele osób liczy, że w finale będzie łódzkie starcie, a kibice  w Łodzi na pewno też by tego chcieli. My zrobimy wszystko, żeby być w finale. A jak się to rozwiąże w drugiej parze to zobaczymy.

 

Bilety na spotkania półfinałowe i finał dostępne są na platformie ebilet.pl. Transmisję z meczów przeprowadzi Polsat Sport.

 

Program turnieju finałowego Pucharu Polski siatkarek 2018:

 

2018-03-10: ŁKS Commercecon Łódź – Enea PTPS Piła (I półfinał, sobota godzina 14.45; transmisja – Polsat Sport)
2018-03-10: Grot Budowlani Łódź – E.Leclerc Radomka Radom (II półfinał, sobota godzina 18.00; transmisja – Polsat Sport Extra)

 

2018-03-11: (Finał, niedziela godzina 14.45; transmisja – Polsat Sport).

RM, pzps.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze