Mateusz Borek: W sobotę byliśmy świadkami dość nietypowego dla Grzegorza Krychowiaka zachowania. Co o tym myślicie?

Roman Kołtoń: Oglądałem ten mecz specjalnie dla Krychowiaka. Naprawdę nie był najsłabszy na boisku, a został zmieniony już w 59. minucie... Natomiast to wszystko zmierza do katastrofy. WBA jest ostatnie w tabeli i traci do 19. Stoke City aż siedem punktów.

MB: Mówisz, że nie był najsłabszy na boisku, czyli rozumiem, że tłumaczysz takie zachowanie?

RK: Wiesz co, był najlepszym pomocnikiem WBA, ale masz rację, że źle to wyglądało. Minął trenera. Sytuacja jest mało przyjemna i tak jak mówisz Mati - nietypowa dla Krychowiaka. Widać było, że jest strasznie wkurzony. Ale przecież takie sytuacje się zdarzają. Kilka dni temu oglądałem skrót meczu ligi włoskiej Juventus - Roma z udziałem Zbigniewa Bońka. "Zibi" był trzy razy sam na sam z bramkarzem i żadnej z tych sytuacji nie wykorzystał. Giovanni Trapattoni się wkurzył, zmienił go, a Boniek tak prowokująco odkopnął piłkę...

MB: Ale to był "Zibi"...

Tomasz Hajto: Romek, nie szarżuj, nie porównuj Krychowiaka do Zbyszka Bońka.

RK: Tomek, ty grałeś w piłkę, masz 62 mecze w reprezentacji. Zdarzyło ci się kiedyś nerwowo zareagować?

TH: Oczywiście, tylko Romek... Po pierwsze: Krychowiak trafił do jedynej drużyny w Anglii, która gra antyfutbol. Po drugie: Krychowiak zanim nie poda ręki trenerowi, niech trochę ustabilizuje swoją formę. W sobotnim spotkaniu faktycznie nie radził sobie dobrze, ale całościowo jego gra w WBA nie wygląda najlepiej. Na dzień dzisiejszy nie wzmocnił tego zespołu.

Cała dyskusja o zachowaniu Krychowiaka w załączonym materiale wideo.