Jeszcze w studiu Polsatu Sport, w którym Artur Łukaszewski gościł Łukasza Chlewickiego oraz Pawła Kowalika, ten ostatni przyznał, że Oniszczuk to największy zawodnik wśród wszystkich Polaków z kategorii półśredniej. Pierwotnie miał zmierzyć się w Radomiu z Pawłem Celińskim, lecz po raz drugi - mieli także skrzyżować rękawice na Babilon MMA 2 - jego rywal wypadł z powodu kontuzji.

Ostatecznie Celinskiego zastąpił Ukrainiec Maksym Potapow, lecz nie był w stanie nawiązać równorzędnej walki z Oniszczukiem. Polak bardzo szybko trafił wysokim kopnięciem, a chwilę później przeniósł walkę do parteru. Tam od początku szukał poddania trójkątem rękoma i znalazł je w niespełna minutę.

Po walce nie był przesadnie zadowolony, wiedząc, że musiał skończyć ją jak najszybciej. Przed nim kolejne wielkie wyzwania, ale nie da się ukryć, że potencjał ma ogromny! A trenując pod okiem Andrzeja Kościelskiego będzie się tylko rozwijał.