Dwie godziny przed meczem reporter Polsatu Sport Paweł Ślęzak zamieścił na Twitterze wideo przedstawiające stan murawy na obiekcie w Legnicy. Na pierwszy rzut oka w 50 procentach zaśnieżone boisko nie nadawało się do gry w piłkę. Okazało się jednak, że dla podgrzewanej murawy i sztabu śmiałków z łopatami nie było to zbyt duże wyzwanie.

 

 
Mecz rozpoczął się zgodnie z planem, choć nadal padało niemiłosiernie. Kibice zgromadzeni na stadionie nie tracili jednak werwy. Ultrasi Miedzi byli na tyle zmotywowani, by wesprzeć swoją drużynę, że... rzucali śnieżkami w bramkarza gości! Był to jednak niegroźny wybryk, który w żadnym stopniu nie wypaczył wyniku meczu.

Miedź swoje dwie bramki zdobyła zgodnie z przepisami - pierwszą w 76. minucie zapisał na koncie Mateusz Piątkowski po asyście Omara Santany, autorem drugiej w 84. minucie został Kornel Osyra, który wykończył akcję zapoczątkowaną przez dośrodkowanie z rzutu rożnego i trzecie zwycięstwo legniczan z rzędu stało się faktem.

 

Podopieczni Dominika Nowaka mają 40 punktów na koncie, są liderem Nice 1 Ligi, drugą Chojniczankę Chojnice wyprzedzają o cztery oczka. Szkopuł polega na tym, że Chojniczanka ma dwa mecze rozegrane mniej. Wigry zajmują natomiast siódme miejsce i mają na koncie 32 punkty.

Miedź Legnica - Wigry Suwałki 2:0 (0:0)
Bramki: Piątkowski 76, Osyra 84. Sędzia: Daniel Kruczyński (Żywiec).

Miedź: Łukasz Sapela - Paweł Zieliński, Kornel Osyra, Tomislav Bożić, Frank Adu Kwame - Marquitos (75. Przemysław Mystkowski), Adrian Purzycki, Omar Santana (84. Mladen Bartulović), Petteri Forsell (66. Rafał Augustyniak), Fabian Piasecki - Mateusz Piątkowski.

Wigry: Hieronim Zoch - Mateusz Spychała, Rafał Remisz, Mateusz Żyro, Artur Bogusz - Laurentiu Iorga (62. Serhij Pyłypczuk), Patryk Sokołowski, Mateusz Radecki, Damian Gąska, Mariusz Rybicki (77. Robert Dadok) - Patryk Klimala.

Żółte kartki: Purzycki, Adu Kwame - Spychała, Sokołowski, Klimala.