Sobotta po dwóch zwycięstwach z rzędu w UFC, z Benem Saundersem oraz Nicolasem Dalby mierzył się z pogromcą m.in. Alberta Tumenova. Co ciekawe urodzony w Zabrzu zawodnik wychodził do oktagonu pod flagą Jamajki, z której pochodzi... Edwards walczący w barwach Anglii.

 

W pierwszej rundzie Edwards szybko trafił Sobottę ciosem sierpowym i walka przeniosła się do parteru. Tam Anglik przeleżał połowę odsłony z góry, ale przy dobrej defensywie walczącego pod flagą jamajską fightera musiał podnieść pojedynek.

 

W drugiej partii "Rocky" wykorzystał gapiostwo przeciwnika i w klinczu obalił Polaka. Znowu oglądaliśmy dużo kulanek w parterze, Sobotta próbował przejąć plecy, ale ze słabym skutkiem. Walki z udziałem 31-latka wychowanego w Niemczech zazwyczaj są bardzo widowiskowe, w tym wypadku jednak było odwrotnie.

 

W ostatniej rundzie obaj panowie długo pozostawali w stójce, po czym Edwards znowu zdobył górę w parterze, następnie zaczął rozbijać Sobottę. Wydawało się, że walka zakończy się decyzją sędziów, ale na sekundę przed końcem, arbiter ją przerwał.

 

Leon Edwards wygrał przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie z Peterem Sobottą.