Adamek zdradził, dlaczego zdecydował się na kolejną walkę!

Sporty walki

Już 21 kwietnia w Częstochowie odbędzie się gala Polsat Boxing Night „Noc Zemsty” podczas której walkę wieczoru stoczy Tomasz Adamek (52-5, 30 KO), którego rywalem będzie Joey Abell (34-9, 32 KO). Doświadczony polski pięściarz przyznaje, że mimo upływających lat wciąż czuje się świetnie i ma chrapkę na kolejne zwycięstwa.

Bilety na galę Polsat Boxing Night: „Noc Zemsty” dostępne na ebilet.pl!

 

Szymon Zaworski: Dlaczego zdecydowałeś się na kolejną walkę?

Tomasz Adamek: Dlaczego? Nuda (śmiech). Zawsze pytają mnie dlaczego wchodzę do ringu. Nie muszę tego robić, ale jak człowiek czuje się zdrowy, a jak trenuje to czuje się zdrowszy. Zresztą wchodzę do ringu z przyjemnością. To nie jest tak, że muszę to robić. Są różne w życiu przypadki, w których pięściarze wracają bo muszą, bo stracili swój dobytek, ze względu na rozwody itd. Ja wchodzę do ringu z przyjemnością, tak samo na salę. Jeżeli będzie mnie to nudziło i nie będzie mi się chciało, to będzie oznaczało, że do ringu nie ma po co wchodzić. Do ringu nie wchodzi się dla zabawy, bo możesz stracić zdrowie i życie. Jestem zawsze w pełni skupiony i zawsze w stuprocentowej formie, żeby  wejść do ringu i pokazać swoją klasę. Kibice włączają telewizory, wykupują pay per view, przychodzą do hali oglądać wojnę, a nie starszego pana, który wchodzi do ringu, żeby tylko zarobić pieniądze. To nie ja. Ja zawsze do ringu wchodzę na sto procent i daję z siebie sto procent.

Czy i dlaczego Abell jest groźny?

Ma uderzenie i potrafi zwyciężyć jednym ciosem, chociaż nie ma szczęki z granitu, bo wiele walk też przegrywał przed czasem. Na ogół tak jest, że pięściarze, którzy mają nokautujący cios nie potrafią też dużo przyjąć. To wszystko zweryfikuje ring, bo czasami jest twój dzień i walczysz jak gladiator i nie dajesz sobie zrobić krzywdy. Czasami przychodzi dzień kiedy jesteś słabszy, pojawia się niedyspozycja dnia. Ja to miałem pięć razy w moim życiu kiedy wchodziłem do ringu nie będąc w formie na sto procent i dlatego też przegrałem. Mam nadzieję że 21 kwietnia będę na sto procent i pokażę swoją szybkość, determinację oraz piękne zwycięstwo.

21 kwietnia to „Noc Zemsty”. Traktujesz tę walkę jako zemstę za walkę Zimnocha z Abellem?

Nigdy nie brałem tego pod uwagę, nigdy tak nie myślałem, nawet gdyby przegrał to jakiś znajomy. Ja patrzę na siebie, mam pracę do wykonania, aby ją dobrze wykonać i pokazać kibicom, że można pięknie walczyć, ponieważ to jest najważniejsze – jeżeli jest widowisko, wymiana ciosów, czasami knockdowny, ale się wstaje. Kibice pamiętają to na długie lata. Wiele takich walk miałem i też chciałbym taką walkę stoczyć 21 kwietnia, pokazać serce wojownika, wygrać w pięknym stylu i szczęśliwie wrócić do domu. To jest część mojego życia. Druga część to żona i dzieci.

A co się stało w tej walce Abella z Zimnochem?

Chwila nieuwagi. To jest boks, do tego waga ciężka. Mówi się, że ten ma uderzenie, tamten nie ma. Waga ciężka jest wagą ciężką i ciosy ważą. Nawet ten o którym mówi się, że nie ma uderzenia potrafi cię przewrócić i można iść na ziemię. To jest właśnie ta dyscyplina, gdzie wszyscy czekają na knockdowny, powstawanie i wygrywanie tej walki., krwawe rundy – kibice to kochają. Zobaczymy jak będzie tej nocy. Ja zawsze powtarzam, żeby Pan Bóg dał zdrowie, a jak będzie zdrowie to będę sobą i będę kuł aż do zwycięstwa i czeka mnie to 21 kwietnia.

Lubisz walczyć z tak agresywnymi rywalami? I jakbyś go porównał? Ty jesteś wojownikiem, a twój najbliższy rywal Abell jest kim?

Ja myślę, że też jest wojownikiem, bo wygrał wiele walk przed czasem, czyli też zadaje ciosy bardzo mocno, ale też sporo przegrał i te ciosy też przyjmuje. Jeżeli jesteś takim pięściarzem, to nie jesteś w stanie uniknąć tych ciosów, ponieważ otwierasz się, masz mocne atuty, ale masz też słabe strony. Ja jestem inny. Nigdy nie byłem nokaut-pięściarz jeśli chodzi o wagę ciężką, bo w innych wagach często wygrywałem przed czasem. Mam swoje atuty, tę żelazną siłę, twardą szczękę i jestem idący do przodu, mimo że nie raz dotykało się podłogi, wstawało się i zwyciężało się w pięknym stylu. Kibice to kochają i obym to pokazał, właśnie tę determinację i swoje atuty – szybkość i zwycięstwo, tego bym sobie życzył.

Cała rozmowa z Tomaszem Adamkiem w załączonym materiale wideo.

Bilety na galę Polsat Boxing Night: „Noc Zemsty” dostępne na ebilet.pl!

Szymon Zaworski, KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze