Trener Abella: Joey nie lubi zostawiać decyzji w rękach sędziów

Sporty walki
Trener Abella: Joey nie lubi zostawiać decyzji w rękach sędziów
fot. Team Abell

„Nie wiem dlaczego wszyscy w Polsce są przekonani, że Joey będzie groźny tylko do piątej rundy – takie są przecież komentarze w waszych mediach. To Abell po piętnastu minutach zapomni jak się nokautuje? Przecież Adamek też nie będzie z biegiem czasu coraz szybszy, więc przynajmniej z naszego punktu widzenia, będzie go łatwiej trafić” – mówi Ron Lyke, trener Joeya Abella (34-9, 32 KO), rywala Tomasza Adamka (52-5, 30 KO) podczas Polsat Boxing Night, 21 kwietnia w Częstochowie.

Przemysław Garczarczyk: Prawie dokładnie miesiąc do walki w Częstochowie. Wszystko zgodne z planem przed pojedynkiem z Tomkiem Adamkiem?

 

Ron Lyke, trener Joeya Abella: Nie ma problemów. Za kilka dni zaczynamy sparingi. Mam wyobrażenie, kogo chcę na treningi przed wyjazdem do Polski. Może jednego pięściarza z wagi junior ciężkiej, na pewno rywali z szybkimi rękoma. To dla mnie priorytet w doborze sparingpartnerów.

 

A kwestia wagi Abella? Adamek  jest zwykle szybszy od swoich rywali i pewnie nie sądzicie, że podejmie od razy wymiany w środku ringu.

 

Nie jest to dla mnie wcale najważniejsza sprawa. Joey ma już dziś tyle, ile ważył w ostatniej walce w Polsce, z Krzysztofem Zimnochem (120 kilogramów). Może będzie trochę mniej, ale niekoniecznie. Pamiętam, że szybkość nie była żadnym problemem w ostatniej walce, choć wielu Polsce sądziło, że rywal Joey'a  będzie miał przewagę. Nie sądzę, żeby tym razem było inaczej. Mieliśmy treningi rozpoczęte już wcześniej, bo Abell był na karcie walk Premier Boxing Champions, jako jedna z dwóch walk pokazywanych w telewizji FOX. Gala PBC jest 13 kwietnia, czyli nie były konieczne żadne zmiany w przygotowaniach. Idealny układ.

 

Kto miał być rywalem „Minnesota Ice”?

 

Najczęściej padało nazwisko Travisa Kauffmana. Podobny wzrost jak Adamek. Walkę mielibyśmy praktycznie u siebie, ale Joeyowi nie robi specjalnej różnicy gdzie walczy, bo jest odporny psychicznie. Do tego, lubi nie zostawiać decyzji w rękach sędziów. No i oczywiście nazwisko Polaka znaczy w świecie znacznie więcej niż Kauffmana, więc wybór nie był trudny.

 

Doświadczenie jest po stronie Adamka. Nie wierzę, że będzie się wdawał w bijatykę z kimś, kto bije tak mocno. Przynajmniej nie na początku.

 

Nie wiem dlaczego wszyscy w Polsce są przekonani, że Joey będzie groźny tylko do piątej rundy – takie są komentarze w mediach. To Abell po piętnastu minutach zapomni jak się nokautuje? Przecież Adamek też nie będzie z biegiem czasu coraz szybszy, więc przynajmniej z naszego punktu widzenia będzie go można łatwiej trafić. Pracujemy nad kondycją – i to wcale nie nad kondycją tylko na pierwsze rundy. Wiemy, że Adamek nie będzie chciał pozwolić na kombinacje uderzeń, będzie klinczował, ale jak silny fizycznie jest Abell, jak potrafi się uwolnić z przytrzymywania, już chyba udowodnił. Wiemy też, że Joey bije mocniej niż Tomasz. Spodziewamy się bardzo dobrej walki z obu stron, bo co potrafi Adamek, jaki ma charakter, to wszyscy w świecie boksu wiedzą. Ale też jesteśmy pewni zwycięstwa. Było łatwiej walczyć w Minnesocie, ale nie o to w boksie chodzi. Z góry dziękuję polskim kibicom za przyjęcie w Częstochowie. Znacie się na rzeczy.

 

Bilety na galę Polsat Boxing Night: „Noc Zemsty” dostępne na ebilet.pl!

O gali Polsat Boxing Night: "Noc Zemsty"

W Częstochowie do ringu powróci były mistrz świata dwóch kategorii wagowych Tomasz Adamek w ostatnich dwóch pojedynkach udowodnił, że cały czas może mierzyć się z czołowymi pięściarzami kategorii ciężkiej na świecie. Wygrane z Fredem Kassim oraz Solomonem Haumono otworzyły przed żyjącą legendą polskiego boksu drzwi do wielkich pojedynków! Teraz jego rywalem będzie bardzo mocno bijący Joey Abell.

Na ostatniej prostej do walki o mistrzostwo świata znajduje się natomiast Mateusz Masternak, który zmierzy się po raz drugi z Yourim Kalengą. Kongijczyk w 2014 roku na pełnym dystansie okazał się nieznacznie lepszy od Polaka. Były mistrz Europy zapewnia jednak, że nic dwa razy się nie zdarza.

W pierwszej obronie tytułu mistrzyni świata WBO w kategorii super piórkowej zawalczy Ewa Brodnicka, a do ringu po dłuższych przerwach powrócą Damian Jonak oraz Michał Chudecki. W ringu swoje umiejętności zaprezentują również perspektywiczni Adam Balski oraz Robert Parzęczewski.

Karta walk gali PBN: "Noc Zemsty"

Walka wieczoru:
Tomasz Adamek (52-5, 30 KO) vs Joey Abell (34-9, 32 KO)
Mateusz Masternak (40-4, 27 KO) vs Youri Kalenga (23-4, 16 KO)

o Międzynarodowe Mistrzostwo Polski w wadze junior ciężkiej:
Adam Balski (11-0, 8 KO) vs Denis Grachev (16-6-1, 9 KO)
Damian Jonak (39-0-1, 21 KO) vs Lukas Ndafoluma (11-1, 3 KO)

o mistrzostwo świata WBO w wadze super piórkowej:
Ewa Brodnicka (14-0, 2 KO) vs Sarah Pucek (8-2-1, 1 KO)
Robert Parzęczewski (18-1, 11 KO) vs Emmanuel Danso (28-2, 23 KO)

o pas mistrzostwo Polski w wadze półśredniej:
Łukasz Wierzbicki (15-0, 6 KO) vs Michał Żeromiński (13-3-1, 1 KO)

Michał Chudecki (11-2-1, 3 KO) vs Damian Wrzesiński (13-1-1, 5 KO)

Przemek Garczarczyk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze